Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Włochy to szósty kraj w Europie pod względem ilości wykonywanych przewozów – według Eurostatu w 2018 roku we Włoszech przewieziono aż 920 732 tys. ton. Niestety, epidemia koronawirusa mocno uderzyła we włoską branżę transportową.

Jeszcze pod koniec lutego pisaliśmy o tym, że polscy kierowcy przez wzgląd na swoje zdrowie i bezpieczeństwo rodzin, rezygnują z wyjazdów za granicę. Przede wszystkim z wyjazdów do Włoch, gdzie koronawirus zbiera największe żniwa. Od tego czasu wiele się zmieniło. 9 marca całe Włochy zostały objęte kwarantanną, a dwa tygodnie później rząd podjął decyzję o zamknięciu fabryk, których działalność nie jest niezbędna dla zagwarantowania podstawowych towarów i usług. Jak zatem wygląda rynek usług transportowych na terenie tego kraju?

Z danych podanych na stronie włoskiego Ministerstwa Zdrowia wynika, że sytuacja we Włoszech nie poprawia się. Co więcej, kryzys się nasilił. Liczba aktualnie zarażonych sięga ponad 100 tys. osób, a zmarło już ponad 21 tys.

-
+

Mimo wprowadzenia środków ostrożności, liczba zachorowań z dnia na dzień dynamicznie wzrasta. 

Transport do Włoch w okresie pandemii

Aby ocenić sytuację we Włoszech, analizie poddaliśmy dane dostępne na Platformie Trans.eu – a więc dane z rynku spotowego. Jest to świetny barometr – rynek spotowy reaguje bowiem natychmiast na wszelkie wzrosty i spadki popytu. Badaliśmy liczbę ofert ładunku FTL (powyżej 16 ton), a także liczbę konwersacji, która pozwala na ocenę poziomu zainteresowania ofertami opublikowanymi na platformie.

-
+

Dane dotyczące liczby ofert i liczby konwersacji na trasie Polska – Włochy od 1 lutego do 15  kwietnia można podzielić na III okresy.

W I okresie (od 1 lutego do 22 lutego) widać, że zainteresowanie ładunkiem jest duże (liczba konwersacji jest większa niż liczba ofert), co może sugerować, że popyt został zaspokojony. Liczba konwersacji jest wyższa niż liczba ofert ładunku FTL, również z tego powodu, że jedna osoba może pytać o kilka ofert albo na jedną ofertę jest kilka odpowiedzi od różnych klientów.

W kolejnym okresie (od 23 lutego do 21 marca) sytuacja się nieco zmieniła. Na rynku spotowym jest więcej ofert, a zainteresowanie tymi ofertami jest nieco mniejsze (w tym okresie zaczyna drastycznie wzrastać liczba zarażonych koronawirusem).

W ostatnim analizowanym okresie (od 22 marca do 15 kwietnia) widać skutki wprowadzonych zmian. 23 marca zamknięto część fabryk we Włoszech, polscy przewoźnicy boją się, że będą wracać na pusto, co spowodowało, że liczba konwersacji była prawie 3 razy większa niż liczba ofert. Reasumując, w całym analizowanym okresie (od 1 lutego do 15 kwietnia)  liczba ofert FTL z Polski do Włoch zmalała o 89 proc.

Bezradność włoskich załadowców

Redakcja trans.INFO przeprowadziła również badania ankietowane wśród firm realizujących usługi transportowe. Pytaliśmy  m.in. czy firmy transportowe przestały oferować swoje usługi na wybranych kierunkach. Wyniki jakie otrzymaliśmy są zbliżone do tego, co wynika z analizy rynku spotowego. Ponad 20 proc. ankietowanych polskich przewoźników wskazuje, że zrezygnowało z oferowania usług transportowych właśnie w kierunku do Włoch. Widać potężne rozchwianie na tym kierunku, podyktowane zmianami wprowadzonymi przez rząd, a także strachem kierowców przez wyjazdem w miejsca o szczególnym zagrożeniu epidemiologicznym (45 proc. ankietowanych wskazało, że to jest główny problem w przypadku frekwencji kierowców).

-
+

W kwestii ofert i konwersacji FTL z Włoch do Polski, sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej. Od 1 do 22 lutego liczba ofert z Włoch sukcesywnie wzrasta, liczba konwersacji jest podobna, a więc popyt mógł być zaspokojony.

W późniejszym okresie widać bezradność włoskich załadowców, którzy usilnie próbują znaleźć transport na rynku spotowym. Liczba ofert 11 marca osiągnęła maksymalną wartość – 11824 (w tym dniu liczba konwersacji była prawie 10 razy mniejsza). Na wykresie powyżej dokładnie widać, że odkąd część fabryk została zamknięta liczba ofert zdecydowanie spadła.

Dynamiczne zmiany popytu i stawek

Jak widać na powyższych wykresach, sytuacja w branży transportowej zmienia się bardzo dynamicznie. Kolejne obostrzenia i rozluźnienia przepisów (np. dotyczące czasu pracy) mają wpływ na kształtowanie się popytu i podaży, a także stawek. W  ankiecie wśród przewoźników, na pytanie o to, jak zmieniły się stawki w okresie pandemii, 53,3 proc. respondentów stwierdziło, że stawki za przewóz mocno spadły. Znaleźli się jednak i tacy (5,5 proc.), którzy odczuli jednak wzrost. Analiza odpowiedzi pokazuje też zależność, z której wynika, że ci którzy zauważyli wzrost stawek, rozszerzyli swoją działalność w branży medycznej lub chemicznej.

Fot. del Ministero dell’Interno/Twitter

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu