Przyczyn tego stanu rzeczy możemy upatrywać w ograniczonej przepustowości przez Kanał La Manche, atakach nielegalnych imigrantów oraz rosnącej presji szczytu towarowego przed Bożym Narodzeniem.
Tim Phillips, dyrektor zarządzający w firmie Freightex komentuje, że te czynniki doprowadziły do wycofania się niektórych przewoźników drogowych z trasy Wielka Brytania – Europa kontynentalna.
Inni operatorzy drogowi wyszli z innego podejściem i wprowadzili dopłaty na przewóz towarów przez Kanał La Manche. Przykładem jest firma DSV, która poinformowała, że już w lipcu wprowadziła dopłaty do transportu drogowego do i z Wielkiej Brytanii, aby pokryć koszty w odniesieniu do dłuższych czasów tranzytowych, jak również dodatkową odległość w związku ze zmianą trasy na prom.
Źródło: etransport.pl
Autor: Bartłomiej Nowak









