Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Tesla, producent elektrycznych samochodów ma kłopoty z dostawami nowych aut do Norwegii. Problemy wynikły ze zmiany portu, do którego przypływały samochody wyprodukowane po drugiej stronie Atlantyku. Koncern należący do miliardera Elona Muska, stwierdził ponadto, że ma kłopot ze znalezieniem kompetentnych przewoźników, którzy zawieźliby auta do klientów.

Kalifornijski producent e-samochodów zwykle dostarczał swoje pojazdy do Norwegii przez port Drammen, niedaleko od Oslo. Jednak ze względu na rosnąca liczbę egzemplarzy, teraz pojazdy przypływają na statkach do portu w Göteborgu, w Szwecji. Stamtąd trzeba je przewieźć do salonów w Norwegii, gdzie firma Muska ma może pochwalić się największą sprzedażą na świecie per capita (na głowę mieszkańca kraju). Do tego potrzeba większej liczby ciężarówek i tu zaczęły się schody – donosi portal electrek.

Według wielu doniesień mediów norweskich, ponad pół tuzina ciężarówek wiozących samochody Tesli, zostało zatrzymanych przez służby z różnych powodów dotyczących bezpieczeństwa. Co więcej, jedna z ciężarówek, która nie została zatrzymana, miała wypadek wskutek którego dwie osobowe tesle S zostały zgniecione.

Transport Tesli mało ekologiczny

Koncern Elona Muska twierdzi, że brakuje przewoźników, którzy spełniają norweskie wymogi drogowe. Firmie na sercu leży też to, że transportery wożące auta mają klasę Euro 3, co powoduje większe zanieczyszczenie środowiska.

– Pracujemy nad tym, by znaleźć alternatywę. Zwróciliśmy się do Norweskiej Federacji Transportu Samochodowego, aby pomogła znaleźć innych przewoźników, którzy są w stanie obsłużyć nasze transporty – powiedział lokalnym mediom rzecznik prasowy Tesli w Norwegii.

Po publikacjach w norweskich mediach głos zabrał sam właściciel koncernu.

Poprosiłem nasz zespół o spowolnienie dostaw. Jest oczywiste, że przekraczamy lokalne możliwości logistyczne związane z dostawami. W tym kwartale szczęście i bezpieczeństwo klientów ma większe znaczenie niż kilka dodatkowych samochodów” – napisał Elon Musk na Twitterze.

Kwestia transportu jest dla Tesli szczególnie ważna w tym tygodniu, ponieważ kończy się kwartał, a zwykle trzeci miesiąc kwartału oznacza największe dostawy. Według danych rejestracyjnych, Tesla dostarczyła w ciągu pierwszych dwóch miesięcy tego roku niewiele ponad 300 pojazdów do Norwegii. W marcu było ich już prawie tysiąc, choć miesiąc się jeszcze nie skończył.

Komentarz redakcji

Jeśli Elon Musk i jego firma, która dba o środowisko, ma problem ze znalezieniem w uchodzącej za bardzo rozwinięty kraj Norwegii, może powinien spojrzeć na przewoźników z innych krajów – choćby z Polski. Najnowsze dane Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego pokazują, że od kilku lat w naszym kraju systematycznie spada liczba rejestracji ciężarówek klasy Euro 3 i niższych. Rośnie za to liczba trucków klas Euro 5 oraz 6 i to także wśród pojazdów używanych. Nasze firmy transportowe z pewnością poradzą sobie z transportem elektrycznych aut. Wożą przecież tysiące nowych samochodów dla koncernów motoryzacyjnych z Europy i Azji.

 

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu