Funkcjonariusze Służby Celnej z Augustowa widzieli na pewno wielu pomysłowych przemytników. Kontrolowany pojazd na białoruskich numerach rejestracyjnych obejmie zapewne tytuł lidera w rankingu najbardziej dziwnych miejsc do ukrywania nielegalnego towaru.
Jak się okazało, samochód posiadał w swojej konstrukcji chyba więcej elementów "tytoniowych" niż metalowych. Pomysłowy Białorusin pochował około 1000 paczek papierosów w m.in. zderzakach, konsoli kierowcy, pod wykładziną podłogową, w podsufitce, w drzwiach, a także w kole zapasowym oraz w podłużnicach. Wyjęcie papierosów z podsufitki było możliwe przez otwory oświetleniowe za pomocą specjalnie zamocowanych linek.
O losie przemytnika zadecyduje sąd, grozi mu wysoka grzywna i utrata samochodu.
Autor: Joanna Gawlik










