Za kupno części z przemytu zapłacisz nawet do 100 000 złotych – zapowiada Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.
Handel używanymi częściami samochodów prężnie się rozwinął. Eksperci radzą, aby zwracać uwagę na części swoich samochodów. Okazuje się, że na stacje recyklingowe trafiło około 250 000 pojazdów. A szacuje się, że ponad milion samochodów wycofano w ubiegłym roku z eksploatacji. Brakujące na stacjach tysiące, zasilają obecnie, szarą strefę. I tak aukcje internetowe – kwitną, a My nie do końca legalnie kupujemy na nich tarcze, przewody paliwowe, wtryskiwacze, klocki …
A wiemy przecież, że wycofane z eksploatacji elementy wyposażenia samochodów, mogą być wmontowane do naszych aut tylko przez licencjonowane stacje demontażu. A jeśli udajemy, że nie wiemy, albo nie wiemy – czeka Nas kara od 10 do 100 tysięcy złotych. A stratni będziemy na tej sytuacji nie tylko My.
Środowisko także ucierpi. Nielegalne stacje demontażu nie utylizują odpadów – z powodów wiadomych. A przecież, jak radzi Przemysław Oleś z Olmetu, jednej z największych śląskich stacji demontażu pojazdów – opony, chociażby, mogłyby posłużyć jako opał w cementowniach albo sproszkowany dodatek do mas asfaltowych (poprawiłoby to ich przyczepność) …
Autor: Wioletta Szostak











