Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Do końca kwietnia potrwa przerwa w fabryce Volkswagena we Wrześni. Spowodował ją brak elementów elektronicznych, bez których produkcja aut nie jest możliwa.

Dostawy mikroprocesorów w ostatnich miesiącach zostały mocno zakłócone, m.in. za sprawą zatrzymania na kilka tygodni funkcjonowania fabryki w Teksasie (skutki wyjątkowo srogiej zimy), a także pożaru w fabryce japońskiego dostawcy półprzewodników. Ta druga ma znaczny, bo około 30-procentowy udział w światowym rynku “mikrokontrolerów” stosowanych w samochodach.    

Fabryka we Wrześni jest częścią VW Poznań, największego wytwórcy samochodów dostawczych w Polsce. Produkuje głównie Craftery (także w wersji elektrycznej), ale również bliźniacze MAN-y TGE. Roczne zdolności produkcyjne sięgają 100 tys. aut.  

Problemy z dostawami elementów opartych na półprzewodnikach powodują perturbacje u wielu producentów samochodów, w tym użytkowych i ciężarówek. Spore zakłócenia sygnalizowały już m.in: DAF, Ford, Scania, Volvo czy Toyota. Pod koniec marca Volvo ogłosiło, że w drugim kwartale wstrzyma produkcję ciężarówek na kilka tygodni z powodu braku chipów. W przypadku poszczególnych zakładów szwedzkiego producenta spowolnienie produkcji może potrwać od dwóch do czterech tygodni.

Szacuje się, że załamanie dostaw może zmniejszyć tegoroczną produkcję aut o ponad milion egzemplarzy. Wprawdzie sami producenci, a także rządy kilku krajów zadeklarowały już inwestycje w przemysł półprzewodników i odbudowanie łańcuchów dostaw, jednak, zdaniem ekspertów znaczące efekty tych działań mogą być widoczne dopiero za kilka, a może nawet za kilkanaście miesięcy.

Fot. VW Poznań

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu