W noc z soboty na niedzielę, w Opolu, samochód kierowany przez 30-letniego mężczyznę, wpadł do rowu i dachował. Podczas badania kierowcy alkomatem, w urządzeniu zabrakło skali, dopiero badanie krwi wykaże ile dokładnie alkoholu miał w sobie kierowca.
Badanie trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał co najmniej 4 promile :). Konieczne było pobranie krwi w celu określenia dokładnego pomiaru ponieważ 4 promile to maksymalny wyniki jaki wyświetla alkomat. Kierowca nie był w stanie poruszać się pieszo, nie mówiąc już o prowadzeniu samochodu.
Za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu grozi mu kara do 2 lat więzienia, oprócz tego będzie musiał zapłacić za zniszczony samochód, który należał do wypożyczalni. Brawo! Nasz bohater dnia!
Autor: Maciej Kowcun








