Polak miał 2,6 promila alkoholu we krwi. To pięciokrotnie więcej niż pozwalają na tu francuskie przepisy. Pijany kierował pojazdem na autostradzie A36 (okolice miasta Besancon). Kiedy inni kierowcy spostrzegli zbaczający z toru pojazd, natychmiast wezwali żandarmów.
Zdaniem mundurowych, delikwent był do tego stopnia upojony alkoholem, że "omal nie zasnął za kierownicą".
Autor: Łukasz Majcher











