REKLAMA
Logwin

Wstrząsające przypadki z autostrady A2, czyli polska pogarda dla przepisów

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

 "Wpuść chłopa do biura, a wypije atrament"- mówi stare powiedzenie. W przypadku głupich kierowców wpuszczenie ich na dorgę  może spowodować o wiele groźniejsze i rozleglejsze skutki. Obejrzyjcie film, który otrzymaliśmy z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

www.youtube.com/watch

Te wstrząsające zdjęcia zostały zarejestrowane przez monitoring  tam, gdzie autostrada A2 łączy się z drogą krajową nr 14. Jak widać, nie brakuje tam kierowców, którzy w tym  ruchliwym miejscu jeżdżą pod prąd! Wbrew wszelkim przepisom, zdrowemu rozsądkowi, czy nawet wbrew instynktowi samozachowawczemu.

Sfilmowani przez kamery GDDKiA kierowcy podjeżdżają do punktu poboru opłat, tam zawracają i jadą pod prąd lub cofają na wstecznym biegu. W obu przypadkach ryzykują życiem swoim, swoich pasażerów przypadkowych uczestników ruchu, którzy mają pecha znaleźć się w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwym czasie i w niewłaściwym towarzystwie.

W wielu krajach jazda pod prąd autostradą jest uznawana za jedno z najcięższych przewinień kierowców, dlatego zdarza się miejscowym nadzwyczaj rzadko – zwykle osobom starszym, zniedołężniałym, które już dawno powinny zrezygnować z prowadzenia samochodu. U nas, jak widać jest to dość powszechne.

Na nic zdają się tłumaczenia "Wiem, że droga jest dobrze oznakowana, ale zamyśliłem się, a nie będę nadkładał tyle kilometrów i jak frajer jechał do następnego zjazdu z autostrady"… "W ostatniej chwili zorientowałem się, że nie mam przy sobie pieniędzy i co miałem zrobić?"… "O co tyle krzyku? Przecież nic się nie stało, cały czas kontrolowałem sytuację we wstecznym lusterku"… to tyowowa  pogarda dla przepisów.

Jednak czy tylko głupotą można wyjaśnić ich zachowanie? Może winny jest też system szkolenia – od kandydatów na kierowców wymaga się opanowania dziwacznych, rzadko stosowanych w codziennej praktyce manewrów, natomiast nie zabiera się ich na autostrady, by nauczyli się jeździć szybko, a przy tym pewnie i czujnie a przede wszystkim przepisowo, sprawnie reagując na informacje przekazywane przez oznakowanie. Dla mieszkańców wielu rejonów kraju autostrada to zjawisko wciąż egzotyczne. Gdy wreszcie raz na długi czas niedzielni kierowcy zetkną się z autostradą, wpadają w panikę i popełniają wołające o pomstę do nieba błędy. 

Statystyki podają, że autostrady, mimo obowiązujących na nich podwyższonych limitów prędkości, należą do najbezpieczniejszych dróg w Polsce, z relatywnie niewielką liczbą wypadków. Film GDDKiA pokazuje, że największe zagrożenia są tam, gdzie się ich najmniej spodziewamy.

Źródło: Interia.pl

Autor: Bartłomiej Nowak

Zobacz również