We wrześniu aż 70% załadowców nie zapłaciło w terminie za usługi transportowe. Odsetek ten wzrósł od sierpnia aż o 9%. Średni okres płatności wydłużył się natomiast z 80 do 87 dni.
Hiszpańska federacja Fenadismer przeanalizowała formy i terminy płatności w sektorze transportu drogowego z zeszłego miesiąca. Skorzystała przy tym z wyników zebranych przez Obserwatorium ds. płatności, które rozpoczęło swoją pracę w lipcu 2012 roku.
Badania prowadzone są na 800 głównych firmach specjalizujących się w transporcie ciężarowym na terenie Hiszpanii. Przedsiębiorstwa te informują Obserwatorium o terminach i formach płatności otrzymywanych za świadczone usługi.
Chodzi między innymi o sprawdzenie, w jakim stopniu przestrzegane są obowiązujące przepisy, które określają maksymalny termin płatności. Zgodnie z prawem zleceniodawca na opłacenie usługi ma 30 dni od momentu jej wykonania, lub 60 dni, jeśli tak ustalą obie strony.
Z badań z ostatniego miesiąca wynika, że preferowaną formą płatności był weksel własny (35%), zaraz po nim faktoring odwrotny (32%), przelew (31%) i na końcu czek (2%).
Wydłuża się średni termin płatności i rośnie liczba „spóźnialskich” załadowców
Jeśli chodzi o termin płatności, przepisów we wrześniu nie przestrzegało 70% załadowców, czyli 9% więcej niż w sierpniu.
W dziewiątym miesiącu tego roku średni okres płatności wyniósł 87 dni, o 7 więcej niż w sierpniu i 5 więcej niż w lipcu.
fot. martaposemuckel, pixabay.com / CC0 Public Domain









