Wynagrodzenie czy łapówka?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Kontrowersyjna sprawa zasługuje na takiż tytuł. Czego dotyczy? Najszerszego podwieszanego mostu, który ma powstać w Polsce w ciągu autostrady A1. Jego budowa budzi kontrowersje już od stycznia. Nie ma pewności czy gigantyczny most można budować bez obaw. Nawet eksperci nie są pewni czy most się nie zawali.

Główne ekspertyzy prowadził prof. Kazimierz Flaga, kierownik Katedry Budowy Mostów i Tuneli Politechniki Krakowskiej. W styczniu profesor stwierdził, że zlecony przez GDDKiA projekt nie nadaje się do realizacji. Jednak, gdy dyrekcja zleciła mu analizę projektu za prawie 350 tys. zł, ekspert zmienił zdanie.

Po 4 miesiącach analiz, profesor orzekł, że most można śmiało budować. Jednak sprawą zainteresowała się Najwyższa Izba Kontroli.

Most na południowym odcinku autostrady A1 ma być najszerszym podwieszanym mostem na świecie. Do granicy z Czechami prowadzić będzie 9 pasów ruchu o łącznej szerokości 40 metrów. Alpine Bau, wykonawca blisko 20 km odcinka Świerklany-Gorzyczki, poinformował GDDKiA, że realizowanie projektu grozi katastrofa budowlaną.

Wątpliwości konsorcjum potwierdzili eksperci, prof. Alfred Pauser z Uniwersytetu w Wiedniu oraz prof. Jan Biliszczuk z Politechniki Wrocławskiej. Most zagraża katastrofą budowlaną i jest groźny dla zdrowia i życia ludzi. Nie można wykluczyć złamania się płyty i zagrożenia osób zatrudnionych na budowie. Nie wolno mostu dalej budować według tego projektu, bo zawali się, gdy wjadą na niego ciężkie pojazdy – napisał prof. Pauser.

Pylony mostu zostały zaprojektowane w sposób niedający gwarancji ich wykonania zgodnie z dokumentacją kontraktową. Po szczegółowej analizie statycznej oraz niezależnych obliczeniach prof. Pausera widać wyraźnie, że brak usztywnień poprzecznych dyskwalifikuje przyjęte rozwiązanie – napisał z kolei prof. Biliszczuk.

Takim głosom wtórował również prof. Flaga, który powiedział, projekt mostu na A1 jest wyżyłowany, niemal na granicy bezpieczeństwa. Generalnie zgadzam się z opinią prof. Biliszczuka, że jest to most najnowszej generacji, w Polsce pierwszy tego typu. Zmierzam do tego, aby uczynić ten projekt realizowalnym, bo w tej chwili nie nadaje się on do realizacji.

Jednak po zaproponowanej przez GDDKiA analizie projektu, wycenionej na 348 360,66 zł prof. Flaga zmienił zdanie. Jaki był efekt analizy, której oficjalne wyniki przekazano w połowie kwietnia do GDDKiA? Pan profesor po wnikliwej analizie w przedłożonych nam dokumentach jednoznacznie przesądził, że ww. obiekty są możliwe do realizacji (bez konieczności zmiany pozwolenia na budowę) – napisała nam Dorota Marzyńska, rzecznik prasowy katowickiego oddziału GDDKiA.

Skąd taka zmiana? Wykonałem szereg szczegółowych obliczeń, które przesądzają o tym, że projekt budowy mostu nadaje się do realizacji – powiedział „DGP” prof. Flaga. Profesor przyznał, że projekt wymaga kilku drobnych poprawek, jednak GDDKiA zobowiązała go do zachowania tajemnicy.

Ponieważ zmian w projekcie domagał się wykonawca, czyli Alpine Bau, pojawiły się głosy w GDDKiA, że był to tylko pretekst, który miał wytłumaczyć opóźnienia w budowie.

Projekt spornego mostu przygotował dr inż. Stefan Jendrzejek. Zainkasował za niego 1 mln zł.

Autor: Marta Wiśniewska

Źródło: http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/418530,czy_most_na_autostradzie_grozi_zawaleniem_zalezy_od_eksperta.html,2

Zobacz również