Przekonali się tym wczoraj dwaj kierowcy, podróżujący przez Sitaniec drogą krajową nr 17. Na auto kierującego skodą 45-latka z Łodzi spadła śnieżna bryła z dachu wyprzedzającego go chryslera. Tym pojazdem kierował 44-letni mieszkaniec Krasnobrodu. Spadający z jego auta śnieg, uszkodził czołową szybę w skodzie, nie powodując na szczęście obrażeń u osób podróżujących tym autem. Dla 44-latka jazda nieodśnieżonym autem zakończyła się kilkuset złotowym mandatem.
Zima to dla kierowców codzienne zmaganie się ze śniegiem i lodem, zarówno na drogach jak i parkingu. Pamiętajmy, że nieodśnieżony samochód to duże niebezpieczeństwo na drodze. Prawo o ruchu drogowym stanowi, że pojazd uczestniczący w ruchu drogowym ma być tak wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę. Używanie pojazdu w ruchu ma również zapewniać dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowanie, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu.
W praktyce oznacza to, że śnieg nie powinien zasłaniać szczególnie przedniej i bocznych szyb. Nie oznacza to jednak, że tylną szybę pozostawiamy pod warstwą śniegu. Dostateczne pole widzenia odnosi się także do tego co widzimy w lusterku wstecznym. Przy odśnieżaniu samochodu nie zapominajmy również o usunięciu białego puchu z przednich i tylnych reflektorów, tablicy rejestracyjnej oraz dachu i maski samochodu. Przy podejmowanych na drodze manewrach spadający śnieg może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
źródło: kwp.lublin.pl
Autor: Bogumił Paszkiewicz











