REKLAMA
Eurowag Czas na transport #45

Zanim umrzesz- zapłać mandat!

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Jedna ze stacji telewizyjnych ma w ramówce cykl reportaży ze szpitalnego oddziału ratunkowego w warszawskim szpitalu.
Okazuje się, że często biorąc udział w wypadku dostajemy szoku- tym razem, szok był spowodowany czymś innym…

 

W niedzielnym wydaniu reportażu, głównym bohaterem był pokiereszowany motocyklista. Krwawy ochłap do jakiego doprowadził się mężczyzna jest przedstawiony w całej okazałości- otwarte złamanie z przemieszczeniem lewej ręki. Dochodzi do tego zafrasowana twarz lekarza, który wspomina o konieczności nagłej interwencji chirurga. Wtem spoza kadru odzywa się głos- oznajmiający o zapłaceniu mandatu zanim poszkodowany trafi do szpitala.  Mandat miał dotyczyć nieostrożnej jazdy oraz stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze innym uczestnikom ruchu.
Kolejne ujęcia z filmu dokumentalnego przedstawiane są już w szpitalu. Motocyklista spoczywa na stole operacyjnym, gdzie zostaje przygotowywany do operacji, a tuz obok niego…stoi umundurowany policjant z bloczkiem mandatowym w ręku.
W tym wypadku, najlepszą wymówką było by potwierdzenie, iż była to tylko inscenizacja na potrzeby filmu- a nie standardowe postępowanie z ofiarami wypadków drogowych.
Jak potoczyła się dalej sytuacja motocyklisty, tego nie wiadomo. Na zakończenie programu powiedziano tylko, że jego stan się pogorszył, pacjent pozostał na oddziale intensywnej opieki medycznej, a uszkodzenie nerwu obwodowego grozi, że chłopak nigdy nie będzie mógł już poruszać złamaną ręką.
Kto wie, czy w przypadku śmierci poszkodowanego powiadomiłby o przykrym fakcie komornik, uprzedzając na wstępie, że zmarły pozostawił długi w postaci niezapłaconego mandatu… 
 

Autor: Paulina Pożarycka

Źródło: http://motoryzacja.interia.pl/news/przed-operacja-zaplac-mandat,1433498,415

Zobacz również