Masz newsa? Powiedz nam o tym!

1 stycznia 2020 r. wejdzie w życie pakiet przepisów ograniczających zatory płatnicze. Mają poprawić płynność finansową polskich przedsiębiorców, a zawarte zostały w uchwalonej w tym roku ustawie zmieniającej szereg ustaw pod kątem ograniczenia zatorów płatniczych.

Główne założenia ustawy to skrócenie terminów płatności i kary dla największych dłużników.

– Nowe przepisy zdecydowanie poprawią płynność finansową przedsiębiorców. Mam na myśli głównie średnie, małe i mikrofirmy, którym więksi kontrahenci nie płacą na czas – mówił pod koniec września Tomasz Chróstny, wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Skutek jest taki, że mniejsi przedsiębiorcy często kredytują działalność potentatów gospodarczych. Taki stan rzeczy mają właśnie zmienić przepisy, które zaczną obowiązywać za niecałe dwa tygodnie.

– To dobra wiadomość dla przedsiębiorców, ale również dla zatrudnianych przez nich pracowników i ich rodzin. Ograniczenie zatorów płatniczych to lepsza płynność przedsiębiorstw, łatwiejsze inwestycje oraz stabilne warunki do zapewnienia bezpiecznych i wysokopłatnych miejsc pracy – podkreślał Tomasz Chróstny.

Za zatory płatnicze naliczysz wyższe odsetki

Nowe przepisy skrócą terminy płatności w transakcjach między przedsiębiorcami lub innymi podmiotami objętymi ustawą. Instytucje publiczne będą musiały regulować swoje należności w 30 dni (z wyjątkiem podmiotów leczniczych, które będą miały 60 dni na zapłatę). W przypadku transakcji, w których na pieniądze czekają mikro, małe lub średnie firmy, a ich dłużnikiem jest większy kontrahent, termin płatności ustalony w umowie nie może przekroczyć 60 dni.

Od 1 stycznia wysokość odsetek, jakich może domagać się przedsiębiorca będzie większa, jeżeli druga strona transakcji handlowej nie płaci terminowo za towary lub usługi.

Kary dla największych dłużników

Duzi dłużnicy, zalegający z płatnościami dla kontrahentów będą także ścigani z urzędu. Postępowania będą będą musiały zakończyć się w ciągu 5 miesięcy. UOKiK będzie mógł reagować w przypadku, kiedy suma zaległych świadczeń pieniężnych przedsiębiorcy w ciągu 3 kolejnych miesięcy wyniesie co najmniej 5 mln zł. Taki próg obowiązuje do 2021 r. W kolejnych latach urzędnicy będą interweniować, jeśli wartość zaległości przekroczy 2 mln zł. Od nowego roku najwięksi dłużnicy muszą liczyć się też z karami finansowymi, które będzie nakładał UOKiK

Zawiadomienie o braku zapłaty na czas będzie mógł w UOKiK zgłosić każdy, nie tylko firma, która padła ofiarą zatorów. Co ważne UOKiK będzie korzystał z informacji Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). To pozwoli skupić działania urzędu wyłącznie na podmiotach tworzących zatory płatnicze.

Zaznaczyć również warto, że UOKiK będzie mógł obniżyć kary, jeśli przedsiębiorstwo zalegające z należnościami będzie współpracować. I tak np. jeśli przedsiębiorca spłaci należności wraz z odsetkami w ciągu 14 dni od doręczenia mu postanowienia o wszczęciu postępowania, Urząd będzie mógł obniżyć karę o 20 proc. Dodatkowa obniżka o 10 proc. będzie możliwa, jeżeli dłużnik niezwłocznie zapłaci karę i zrzeknie się prawa do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy przez UOKiK. Z drugiej strony, jeśli ukarany już wcześniej przedsiębiorca ponownie dopuści się nadmiernych opóźnień, będzie musiał się liczyć z podwyższeniem kary nawet o 50 proc.

Fot. Bartosz Wawryszuk

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu