Litewskie media piszą, że Polska jak “odkurzacz” ściąga do siebie wykwalifikowanych pracowników z Ukrainy, zwłaszcza kierowców zawodowych. Litwa, która ma bardziej skomplikowane procedury zatrudniania obcokrajowców, przegrywa tę walkę z kretesem.
Według różnych szacunków, rocznie do Polski do pracy przyjeżdża około 1 mln Ukraińców. Wicepremier Mateusz Morawiecki twierdzi, że kraj potrzebuje jeszcze co najmniej jednego miliona pracowników z Ukrainy. Tylko oni mogą zastąpić 1,35 mln polskich pracowników, którzy, jak wynika z prognoz, wyjadą do 2020 r. na Zachód. Strach przed utratą siły roboczej spowodował, że Polska odroczyła termin wdrożenia bardziej rygorystycznych wymogów zatrudnienia obcokrajowców. Zmiany miały wejść w życie od 2017 roku.
Żeby otrzymać polską wizę, obywatel Ukrainy potrzebuje w zasadzie tylko zaproszenia potencjalnego pracodawcy. Względem Ukraińców, jak i innych obywateli dawnego ZSRR, stosuje się uproszczone procedury zatrudnienia do 6 miesięcy – pracodawca rejestruje potrzebę zatrudnienia obcokrajowca i wręcza mu zaproszenie do pracy na terytorium RP.
Litwini przegrywają walkę o pracowników
Litewscy przedsiębiorcy ze względu na bardziej skomplikowane procedury zatrudniania obcokrajowców już tracą możliwość konkurowania z Polakami. Szacuje się, że w niedalekiej przyszłości będzie tylko gorzej. Litwa, która w zastraszającym tempie traci swoich obywateli na rzecz Europy Zachodniej, straci wkrótce możliwość zatrudniania również i Ukraińców.

Dodaje, że brak kierowców to główny powód, dlaczego litewskie firmy przewozowe nie mogą się należycie rozwijać.

Arnoldas Šileika opowiada, że pracownicy z Ukrainy są bardzo potrzebni dla litewskiego biznesu, w tym również przemysłu stoczniowego. Problem polega na tym, że najlepsi specjaliści już są zatrudnieni w innych państwach, na przykład sąsiedniej Polsce.
Obecnie proces zatrudnienia Ukraińca na Litwie trwa przynajmniej 2-3 miesiące, w Polsce natomiast przedsiębiorcy mogą takiego specjalistę zatrudnić już w ciągu tylko kilku tygodni.
Litewski rząd wprowadzi konieczne zmiany?
Przyciągnięcie siły roboczej jest bardzo ważne dla litewskiej gospodarki. Rząd planuje już uproszczenie procedur, na mocy których zatrudnienie obcokrajowców będzie trwało o wiele krócej.
Najważniejsi są w tej chwili kierowcy ciężarówek. Niedawno litewska inspekcja pracy wniosła kierowców zawodowych na listę profesji, których pracowników w tym kraju brakuje najbardziej. Jeśli rządowe zmiany wejdą w życie, można ich będzie zatrudnić już w ciągu tylko 14 dni.
Foto: images.volvotrucks.com/















