Jak dotąd, przez organy kontrolne wielu krajów, stosowany był francuski system rozliczania ciągłego czasu jazdy, który polegał na literalnym zastosowaniu definicji dziennego czasu jazdy określonej w art. 4 lit. g), tj. zliczaniu okresu pomiędzy dwoma kolejnymi prawidłowymi okresami dziennego odpoczynku (11 lub 9 godzin).
Przy bezpośrednim stosowaniu tej definicji, skrócenie odpoczynku chociażby o 5 minut, nie było traktowane jako odpoczynek dzienny i nie kończyło zmiany roboczej. Bywały zatem sytuacje, gdy 2-3 dni pracy kierowcy były rozliczane jako jeden okres prowadzenia, co prowadziło do niewielkiego naruszenia i nakładania tym samym wysokich kar.
System ten funkcjonował 5 lat. Jednak po dostrzeżeniu problemu, Komisja Europejska ustaliła, że każdy odpoczynek krótszy niż 9 godzin (czyli nieprawidłowy), lecz dłuższy niż 7 godzin, zamykać będzie zmianę roboczą, kończąc dzienny okres prowadzenia pojazdu.
Niepokojące jest, że część organów kontrolnych, zarówno krajowych (Służba Celna i Straż Graniczna) i zagranicznych nie respektuje postanowienia nowej decyzji Komisji. W takim wypadku, należy w w terminach przewidzianych według prawa każdego Państwa Członkowskiego złożyć stosowne odwołanie, powołując się na treść decyzji Komisji nr K(2011)3759.
Autor: Łukasz Majcher









