Samochody na ogół kradzione są w Niemczech. Tym razem, jak informuje Nadodrzański Oddział Straży Granicznej, mowa o VW Transporterze o wartości 40 tys. zł, który miał trafić za wschodnią granicę. Kierowca do kontroli zamiast dowodu rejestracyjnego samochodu podał dokumenty nieznanej przyczepy samochodowej.
Kiedy zapytano go o dokumenty pojazdu nie potrafił wyjaśnić ich braku. W aucie zauważono także ślady włamania – okazało się, że numer VIN VW Transportera figuruje w bazach danych jako skradziony na terenie Niemiec samochód.
Kierowcę zatrzymano w celu złożenia wyjaśnień.
Źródło: www.spedycje.pl
Autor: Łukasz Majcher















