Do you have news? Tell us about it!

Znalezienie odpowiedzi na pytanie postawione w tytule nie będzie proste, tym bardziej, że chcemy odnieść się do sytuacji na wielu rynkach. Powodów jest kilka, ale skupmy się na kilku najważniejszych.

– Kraje reprezentują różną kulturę i nawyki społeczne, które przekładają się na priorytety dotyczące realizacji zakupów w modelu stacjonarnym (offline) lub wirtualnym (online). 

– Branża KEP/CEP jest swoistym papierkiem lakmusowym gospodarki, co za tym idzie poziom zamożności społeczeństwa oraz jego aktywności w cyfrowej sieci przekłada się organizację transportu, w tym na firmy kurierskie. 

– Dostępność do lokalnych i globalnych platform e-commerce oraz marek oferujących sprzedaż swoich produktów w modelu wielokanałowym (omnichanell).

Posiadane zaplecze operacyjne i logistyczne, czyli dostępność odpowiedniej infrastruktury.  

Postaram się spojrzeć na to zagadnienie z różnych stron – okiem konsumenta, sprzedawcy i przewoźnika oraz zastanowić się nad wpływem usługi na nasze środowisko.  

Konsumenci    

Do roku 2020 branża KEP/CEP była dość przewidywalna. Wiele rynków prezentowało stabilne jedno lub dwucyfrowe wzrosty w zależności od geografii prowadzenia działalności oraz zazwyczaj przewidywalne dla ekspertów zmiany sposobu działalności. Jednak pandemia spowodowała, że wszystkie prognozy oraz założenia stały się nieaktualne i także tutaj mamy do czynienia z „nową normalnością”. 

W zakresie dostaw tego samego dnia (SDD – same day delivery) przed pandemią zapotrzebowanie na tego typu usługi było ograniczone i wzrosty segmentu oscylowały w granicach 1-4 proc. rocznie. W wyniku restrykcji wprowadzanych by ograniczyć rozprzestrzeniania się wirusa, wiele rynków odnotowało bardzo dynamiczny wzrost zapotrzebowania na usługi SDD dochodzący do kilkunastu procent. Przykładem niech będzie badanie z sierpnia 2020 przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych:

same day delivery
same day delivery
-
+

Według badań z przełomu 2019 i 2020 roku około 30 proc. Europejczyków uważało, że kluczowa dla pomyślnego zamknięcia koszyka zakupowego jest dostępność błyskawicznej dostawy w tym samym dniu. Co więcej, blisko 25 proc. deklarowała chęć uiszczenia dodatkowej dopłaty za pilną dostawę. Popularność pilnych dostaw jest dodatkowo napędzana przez „eksplodujący” sektor e-grocery, szeroką ofertę cateringów dietetycznych oraz posiłków restauracyjnych z dostawą do domu. 

Można by poprzestać na tym podsumowaniu i uznać, że usługi SDD są pożądane przez wszystkich konsumentów, jednak po zagłębieniu się w statystyki, na przykładzie Europy widzimy spore różnice w podejściu do tego zagadnienia.

Według badań Direct Link/Post Nord przeprowadzonych w połowie ubiegłego roku, najbardziej skłonni do uiszczenia dodatkowej opłaty za pilną dostawę są klienci w Polsce – 37 proc. ankietowanych i odpowiednio 36 proc. w Hiszpanii oraz 35 proc. we Włoszech. Z kolei klienci w krajach skandynawskich podchodzą bardziej konserwatywnie i „tylko” około 20 proc. zapłaci dodatkowo za taką dostawę. Gdzieś pośrodku stawki pojawiają się konsumenci niemieccy, ale do tego wątku jeszcze wrócę. 

same day delivery
same day delivery
-
+

Infografika: “Ecommerce Europe 2020”, Post Nord

Kurierzy

Wielcy gracze rynkowi, globalne firmy kurierskie w dalszym ciągu skupiają się na typowych rozwiązaniach w zakresie przesyłek krajowych lub międzynarodowych obsługiwanych w standardach D+1 (dostaw następnego dnia) lub kilku dni w zależności od rodzaju serwisu i dystansu jaki przesyłka musi pokonać. Taki model operacyjny był budowany przez dekady i trudno oczekiwać, aby globalni operatorzy dostosowali się szybko do modelu dostaw tego samego dnia. Działalność w tym obszarze wymaga innych rozwiązań IT, organizacji pracy kurierów, magazynów dystrybucyjnych oraz sieci dystrybucyjnych, co pociąga za sobą nakłady inwestycyjne i czas. Ponadto kraje różnią się od siebie, o czym wspominałem na wstępie, co powoduje, że taka różnorodność wymaga wręcz indywidualnego podejścia do każdego rynku.

Ewentualna próba wdrożenia globalnego rozwiązania same day delivery może okazać się wielką „klapą” na wielu rynkach, ponieważ nie będzie spełniała lokalnych oczekiwań konsumentów. Stąd też podejście organizacji takich jak DPDgroup, która ma w swoich strukturach dedykowaną firmę dla usług SDD o nazwie Stuart. Trochę inaczej jest w przypadku Amazona, gdzie na niektórych rynkach oferuje własny serwis SDD Amazon Prime, jednocześnie posiadając udziały w Deliveroo, które specjalizuje się tylko w obsłudze pilnych dostaw w tym samym dniu. Dzięki takim działaniom jedna organizacja rozwija w wielu krajach tzw. core biznes czyli usługi krajowe i międzynarodowe, a na niektórych rynkach uruchamia dedykowaną działalność na potrzeby obsługi SDD. 

Mamy także lokalne firmy, działające od lat, które w ostatnich latach dostosowały swój profil do trendu i oczekiwań rynku w segmencie pilnych dostaw. Przykładem na naszym rynku może być X-press Couriers lub CitySprint w Wielkiej Brytanii. Obie firmy z powodzeniem wchodzą mocno w obszar dystrybucji same day delivery.

Trzecim typem działalności jest obsługa e-grocery i gotowych dań. W tym obszarze obserwujemy skokowy wręcz przyrost kurierów, którzy rozwijają swoją działalność w kolejnych miastach wykorzystując sytuację jaka powstała w wyniku pandemii i wielu obostrzeń handlowych. Przykładem takiej działalności jest lokalna Stava, DeliGoo oraz globalne marki UberEats czy wcześniej wspomniane Deliveroo.

Wróćmy jednak na chwilę do rynku niemieckiego. W ubiegłym miesiącu firma Hermes, która w 2017 roku przejęła start-up Liefery specjalizujący się w dostawach SDD na terenie Niemiec, zamknęła działalność tego podmiotu. Według Hermesa grupa klientów skłonna do uiszczenia dodatkowej opłaty za pilną dostawę była zbyt mała i nie pokrywała kosztów działalności operacyjnej. Wcześniej z pilnych dostaw tego samego dnia wycofał się DHL. Na rynku w dalszym ciągu pozostaje Amazon z usługą Prime oraz niezależna firma kurierska GO!

Jak widać strategia dużych operatorów nie musi iść w parze z trendami, ponieważ statystyki wskazują, że grupa klientów SDD nieustannie rośnie także w Niemczech, co więcej są oni skłonni dopłacić około 5 euro (średnio) do takiej metody dostawy.

Środowisko naturalne 

Czy dostawy same day delivery mają negatywny wpływ na nasze środowisko i jakość powietrza? Odpowiedź brzmi „to zależy”.

Jeżeli przyjmiemy, że model operacyjny zakłada, że kurier będzie podróżował z jedną przesyłką przez pół miasta, to faktycznie wpływ na środowisko będzie katastrofalny. Liczba przejechanych kilometrów na jedną obsłużoną przesyłkę będzie nieporównywalnie większa od przesyłki doręczanej w systemie „następnego dnia”. Jednak, gdy zastosujemy model dystrybucji opierający się na tzw. mikro hubach miejskich lub coraz popularniejszych wysyłkach bezpośrednio ze sklepów, które pozwalają na konsolidację przesyłek i optymalizację trasy kuriera, obraz zmienia się całkowicie. Tak zorganizowana trasa przesyłki eliminuje tzw. środkową milę, koszty operacyjne w sortowniach centralnych, co także przyczynia się do obniżenia śladu węglowego.

Model wysyłki bezpośrednio z działających sklepów, czy też coraz popularniejszych „ciemnych sklepów” (bez dostępu dla klientów – potocznie nazywanych „dark stores” lub „brick&mortar”) stosuje się z powodzeniem w e-commerce i e-grocery. Dzięki bliskości punktu wysyłkowego i miejsca dostawy, niezależnie czy dostawa będzie realizowana do drzwi czy do alternatywnego miejsca dostawy (Out Of Home) firmy mogą z powodzeniem realizować dostawy pojazdami niskoemisyjnymi oraz rowerami cargo. 

Opierając się na wielu badaniach konsumenckich oraz wcześniej przytaczanym badaniu Direct Link/Post Nord obserwujemy pozytywny trend coraz większej dbałości konsumenta o środowisko. Przejawia się to zarówno w odniesieniu do materiałów użytych przy pakowaniu przesyłek, ich ilości i objętości, jak i samej metody transportu. Z badania wynika, że aż 42 proc. niemieckich konsumentów deklaruje chęć dopłaty do ekologicznej formy dostawy. W naszym kraju takie zapewnienie złożyło 32 proc. ankietowanych. 

same day delivery
same day delivery
-
+

Infografika: “Ecommerce Europe 2020”, Post Nord

W zestawieniu może zastanawiać stosunkowo niski odsetek w krajach skandynawskich, które są uważane za proekologiczne. Jednym z elementów, który wpływa na taki wynik jest struktura sieci dystrybucyjnych i dostępnej infrastruktury OOH.

Dzięki raportowi „Out of home delivery in Europe 2021”, który już niedługo zostanie opublikowany przez Last Mile Experts oraz UPIDO, możemy zauważyć, że właśnie kraje skandynawskie przodują w liczbie alternatywnych punktów doręczeń przypadających na jednego mieszkańca. W sieciach OOH dostępne są zarówno automaty paczkowe, jak i punkty PUDO (Pick Up/Drop Off), które w sposób znaczący obniżają emisję spalin względem dostaw domowych.

same day dalivery
same day dalivery
-
+

Infografika: “Out of home delivery in Europe 2021” Last Mile Experts, UPIDO

Europejskim liderem jest Finlandia z około 24 punktami OOH w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców. Polska z około 11 punktami zajmuje 5. miejsce w zestawieniu. Wydaje się, że sieci OOH są jednym z kluczowych elementów zrównoważonego rozwoju branży KEP/CEP oraz operatorów pocztowych.    

Wnioski

Lokalni oraz międzynarodowi eksperci przewidują, że w najbliższych latach segment usług same day delivery będzie rósł z CAGR (skumulowany roczny wskaźnik wzrostu – przyp. red.) wynoszącym ponad 20 proc. Głównym motorem napędowym będzie oczywiście rozwój e-commerce oraz e-grocery i coraz popularniejsze e-pharmacy. 

Oferta w obszarze pilnych dostaw będzie opierała się zarówno na istniejących firmach, jak i nowych start-upach, które mocno inwestują w najnowsze rozwiązania technologiczne. Wygrywać będą operatorzy, którzy skutecznie połączą sztuczną inteligencję (AI) z rozwiązaniami technologicznymi. Kluczowe będą działania w obszarze optymalizacji procesu „ostatniej mili”, dzięki którym firmy będą osiągały wysoką wydajność operacyjną, optymalizację kosztów zmiennych jednocześnie przyczyniając się do redukcji emisji spalin.

Fot. DPD/Renault

comments

comments0 comments
thumbnail
In order to set notifications about comments - go to your profile