Ale to nie wszystko. Oprócz wymogu posiadania urządzenia dla wszystkich pojazdów powyżej 3.5 tony, należy pamiętać o tym, by na koncie były odpowiednia ilość środków dla uiszczenia opłaty.
Niepełne opłacenie przejazdu może skończyć się karą 1500 złotych.
Czytając fora transportowe, można łatwo domyśleć się, co o tym myślą kierowcy. GDDKiA wiele sobie z tego nie robi i kontrole trwają.
Nerwowa atmosfera panuje też na przejściach granicznych. Przewoźnicy spoza Polski czekają w kolejkach po urządzenia, często przy widoku przepychanek i wyzwisk. Na łamach etransport czytamy o problemach kierowców: W Rumunii nie mają kodów pocztowych, a system tego wymaga i pojawiają się problemy. Obsługa jednego klienta trwa nawet godzinę. Na dodatek system komputerowy ma wady, pojawia się program testowy i trzeba całą procedurę powtarzać – mówi Alina Zalewska, pracownica CFS.
– Takie sceny jak tu to można zobaczyć tylko w "Kiepskich". Tam też potrzebne były ksera i tysiące bzdurnych kwitków – komentuje jeden z polskich kierowców ciężarówek.
Czas pokaże.
Autor: Bogumił Paszkiewicz









