Jak przypomina Jacek Gawłowski wiceprezesa Orlenu zatrzymano pod zarzutem "przyjęcia korzyści majątkowej" w postaci traktora ogrodowego o wartości 100 tys. zł. Traktor miał dostać od Pawła M., szefa płockiej firmy, która wygrała przetarg na prowadzenie magazynu części zamiennych w Orlenie.
Śledztwo w sprawie łapówki prowadziła ABW, stosując podsłuchy i inne metody inwigilacji. Zarzut stawiany przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie mówił o "oszustwie w obrocie gospodarczym", czyli preferowaniu firmy Pawła M. przy przetargu. Serafin został aresztowany, a zarząd Orlenu od razu pozbawił go funkcji. Po odwołaniu sąd przeanalizował dowody przeciwko Serafinowi. I okazało się, że „dowody nie dają podstaw do stwierdzenia (…) o dużym prawdopodobieństwie popełnienia przez podejrzanego zarzucanego mu czynu". Zarzutów prokuratury nie potwierdziły ani zeznania świadków, ani podsłuchy telefoniczne.
Ustalono, że Serafin rzeczywiście przyjął maszynę John Deere 748, ale nie jako łapówkę, a jako zastaw pod prywatną pożyczkę, którą udzielił biznesmenowi na dokończenie domu. Postanowienie o zwolnieniu Serafina z aresztu Sąd Okręgowy w Warszawie wydał 13 stycznia.
Źródło: www.e-petrol.pl
Autor: Łukasz Majcher