Przyjrzyjmy się zatem bliżej, co jest najczęstszym powodem ich nakładania i co pracodawca prowadzący dowolną firmę transportową może zrobić, by ich uniknąć.
1. Nierzetelne prowadzenie ewidencji czasu pracy
Zgodnie z (Ustawą o Czasie Pracy Kierowców art. 25) każdy właściciel firmy transportowej ma obowiązek prowadzenia jasnej i czytelnej ewidencji czasu pracy kierowców. Ewidencja musi obejmować:
godziny planowanej i wykonanej pacy
nadgodziny
godziny pracy nocnej
dyżury
dni wolne
Samodzielne prowadzenie tego typu dokumentacji jest często przyczyną wielu różnych błędów. Pracodawcy popełniają w tym miejscu często błędy związane z nieprawidłowym naliczeniem wynagrodzenia, za pracę w godzinach nadliczbowych czy okresach dyżuru. I tak, jak w księgowości – każdy taki błąd może być podstawą do nałożenia dotkliwej kary finansowej przez inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy.
2. Brak ciągłości zapisu aktywności kierowcy
Brak ciągłości zapisu aktywności kierowcy – to właśnie on jest najczęstszą przyczyną nakładania kar finansowych przez służby kontrolne. Każda luka w ciągłości, to kara w wysokości 300 zł. Zgodnie z przepisami (Ustawa o Czasie Pracy Kierowców art. 31) każdy właściciel firmy transportowej musi dbać o ciągłość zapisu aktywności swoich kierowców – najlepiej z dokładnością do 15 minut.
3. Błędy w rozliczeniu podróży służbowej
Każdy pracodawca zatrudniający kierowców w swoim przedsiębiorstwie powinien prawidłowo naliczyć im zwrot kosztów związanych z wykonywaniem zadania służbowego. Wyjazdem służbowym można nazwać sytuację, w której pracownik opuszcza miejscowość, w której jest zatrudniony, w celu wykonywania obowiązków służbowych na terenie innego miasta lub obszaru geograficznego. Ustalenie, czy wyjazd można traktować jako podróż służbową, za którą należy się zwrot kosztów i należna dieta, może odbyć się na zasadzie weryfikacji zapisów z wykresówek kierowców, danych z cyfrowych kart kierowców, czy tachografów cyfrowych. Pamiętajmy jednak, że błędne ich naliczenie lub całkowity ich brak może skutkować nakazem natychmiastowej wypłaty zaległości z ostatnich 3 lat.
4. Niewiedza na temat oceny ryzyka występowania naruszeń
(50 pkt = kontrola w firmie)
Od maja 2010 roku obowiązuje w Polsce system oceny firm transportowych. Zgodnie z nim podczas kontroli, oprócz ewentualnych kar finansowych, firma dostaje także punkty. W 2010 roku suma punktów która powodowała że firma może zostać wytypowana do kontroli wynosiła 100 pkt, za rok 2011 jest to już tylko 50 pkt. Przekroczenie tej liczby sprawia, że w kolejnym roku będą one kontrolowane w pierwszej kolejności. To z kolei sprawia, że łatwiej wykryć kolejne wykroczenia itd. Aż do odebrania licencji. Dlatego warto znać swój aktualny współczynnik ryzyka i odpowiednio na niego zareagować. Oblicza się go wg następującego wzoru:
gdzie:
wr – współczynnik ryzyka; n1 – łączna liczba NMW; n2 – łączna liczba PN; n3 – łączna liczba BPN
w1 – wartość punktowa dla NMW wynosi 1; w2 – wartość punktowa dla PN wynosi 3
w3 – wartość punktowa dla BPN wynosi 5; m – liczba kontroli danego podmiotu w roku
NMW – naruszenie mniejszej wagi; PN – poważne naruszenie; BPN – bardzo poważne naruszenie
Można spróbować samemu obliczyć swój współczynnik ryzyka, ale – jak widać – nie jest to zadanie łatwe.
5. Niedostateczna wiedza o wykroczeniach popełnianych przez zatrudnionych kierowców
Zgodnie z (art. 92 Ustawy o Transporcie Drogowym), to właściciel licencji na transport (w praktyce najczęściej jest nim pracodawca), ponosi odpowiedzialność finansową, za wykroczenia popełnione przez swoich kierowców. Czy wiesz, jakich wykroczeń na drogach dopuścili się Twoi kierowcy? Lepiej wiedzieć, gdyż łączna suma kar za takie wykroczenia podczas kontroli drogowej może wynieść nawet 10 tysięcy złotych. A podczas kontroli w przedsiębiorstwie – nawet 30 tysięcy złotych!
Źródło: transcontrol.pl
Autor: Łukasz Majcher









