Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Jak wynika z wiadomości e-mail, które wyciekły z Amazona, gigant e-commerce zwiększa zapasy, by zapobiec problemom, jakie mogą wyniknąć z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa. Zamówił produkty z Chin.

Na początku lutego Amazon skontaktował się z wieloma dostawcami z Chin i złożył zamówienia “last-minute”, aby uzupełnić zapasy towarów wyprodukowanych w Kraju Środka – donosi amerykański “Business Insider”.

Według portalu w ten sposób detalista internetowy dokłada wszelkich starań, aby zapobiec zakłóceniom łańcucha dostaw, jakie mogą wyniknąć z epidemii koronawirusa. 

Szef MGA Entertainment, twórca popularnych lalek LOL-Surprise w wypowiedzi dla “Business Insidera” przyznał, że wirus grozi „globalnym kryzysem” o poważnych konsekwencjach.

Ostatnie zamówienia są reakcją na wirusa i dotyczą głównie produktów sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych, ale produkowanych w Chinach – miał poinformować Amazon swoich dostawców.

Zgodnie z e-mailami, do których dotarł “Business Insider”, firma poinformowała, że ​​„zamówi zapasy na kilka tygodni” i zapewni dostawcom pięć dodatkowych dni na wysłanie produktów do swoich magazynów. Gigant e-commerce oświadczył również w wiadomościach do dostawców, że rezygnuje z dopłat za opóźnienia dostaw.

To rozsądna strategia mająca na celu zabezpieczenie łańcucha dostaw. Od wspomnianych wyżej dostawców hurtowych pochodzi ok. 40 proc. produktów sprzedawanych przez Amazon, a większość z nich korzysta z Chińskich fabryk. 

Z konsekwencjami koronawirusa zmaga się wiele marek z różnych sektorów – od branży modowej, przez elektronikę, produkty farmaceutyczne, aż po transport i motoryzację. Wielu producentów postanowiło zawiesić produkcję w Chinach. To zaś wpływa na łańcuch dostaw na całym świecie.

Fot. Flickr/Álvaro Ibáñez/CC BY 2.0

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu