Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Wierność konkretnym markom ciężarówek przynosi niekiedy zaskakujące korzyści. Przekonał się o tym 61-letni Amerykanin, który od 17 roku życia jeździ tylko ciągnikami kultowej firmy Peterbilt. W podzięce za jego wieloletnie oddanie producent nagrodził go milionowym egzemplarzem swojej ciężarówki.

Na początku tego roku Peterbilt wyprodukował swoją milionową ciężarówkę. Jubileuszowym egzemplarzem był model 567 w bardzo bogatym wyposażeniu. Aby upamiętnić to doniosłe wydarzenie, firma ogłosiła konkurs, w którym do wygrania była rzeczona ciężarówka. Nagroda została obiecana osobie, która wykaże, że to właśnie ją łączy z marką najbardziej szczególna więź. Na ogłoszenie odpowiedziało 1500 fanów z Kanady i Stanów Zjednoczonych. Zwycięzca mógł być jednak tylko jeden, a został nim Rick McClerkin, którego historia skradła serca członków jury.

Niezwykła historia pasjonata trucków

Związki Ricka McClerkina z Peterbiltem sięgają wczesnego dzieciństwa. Pierwszą podróż ciągnikiem tej marki odbył wraz ze swoim ojcem w wieku 5 lat. Od tego czasu pozostaje pod jej urokiem. Sam zaczął jeździć Peterbiltem w wieku 17 lat i  – jak wspomina w jednym z wywiadów – nigdy nie przestał. Na co dzień prowadzi niewielką firmę transportową, w której pracuje również jako kierowca. Jeździ tylko na krótkich, lokalnych trasach, dzięki czemu może spędzać wieczory w towarzystwie swoich dwóch największych miłości: narzeczonej Kathy i ciężarówek wiadomej marki.

Fot. Rick McClerkin/Facebook

Rick jest jednak nie tylko kierowcą, ale też prawdziwym entuzjastą i kolekcjonerem. W jego garażu stoi 6 Peterbiltów. Dwa z nich służą do pracy, pozostałe zaś mają charakter zabytkowy. Oprócz tego trucker jest właścicielem stuletniej ciężarówki Fageol, od której marka Peterbilt wzięła swój początek.

Oprócz ciężarówek Amerykanin zbiera wszystko, co ma związek z marką: począwszy od katalogów, a skończywszy na rysunkach technicznych. Całą kolekcję, wzbogaconą o nowego Peterbilta, można podziwiać w jego przydomowym muzeum, które znajduje się w San Jose. Jakby tego było mało, Rick chętnie pomaga w reperacji Peterbiltów innym kierowcom.

Szczodrość amerykańskiego producenta nie skończyła się jednak wyłącznie na Ricku. Pozostała czwórka finalistów, która zwróciła uwagę jury, została nagrodzona czekami w wysokości 10 tys. dolarów. Historia zwycięskiej piątki udowadnia, że czasem warto być wiernym jednej marce. Zwłaszcza kiedy od razu trafi się na tę jedyną.

A czy wy znacie inne przykłady tak silnych związków pomiędzy kierowcami a markami? 

Źródło: Peterbilt/Facebook

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu