O miesiąc przedłuży się montaż want na moście Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Wszystkie liny powinny być zawieszone do końca kwietnia. Wykonawca nie zrealizował nawet połowy założeń.
W połowie marca rozpoczęto podwieszanie mostu do pylonu. Wykonawca (firma Mostostal) zapewnił, że będzie montował cztery wanty dziennie. W tym tygodniu konstrukcja powinna być gotowa. Jaki jest efekt półtoramiesięcznej pracy? Mostostal zamontował 72 ze 160 lin.
"Wykonawca deklarował, że zakończy te prace do końca kwietnia, pod warunkiem jednak, że będą sprzyjające warunki pogodowe" – tłumaczy Michał Nowakowski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu. – "Nie można montować want, gdy prędkość wiatru przekracza 36 km/godz., ale ostatnio silnie wiało. Powodem wstrzymania montażu były też opady deszczu oraz mgła, która utrudniała pomiary geodezyjne. Są one wykonywane o godz. 4 rano przy wykorzystaniu urządzeń laserowych. W zamgleniu nie mogą być prowadzone, bo promień lasera załamuje się na cząsteczkach wody. Poza tym wanty nie mogły być podwieszane, bo trzeba było zdemontować jeden z dźwigów oraz rozpory na pylonie."
Wykonawca zapewnia, że prace zostaną zakończone do końca maja. Zastrzega sobie jednak, że aby było to możliwe, w najbliższym miesiącu warunki pogodowe muszą być odpowiednie, ponieważ montaż wymaga precyzji i nie można ryzykować zdrowia i życia pracowników.
Brak wszystkich want uniemożliwia przeprowadzenie testów wytrzymałościowych. Gdy most zostanie całkowicie podwieszony, na obiekt wjadą ciężarówki pełne piachu.
GDDKiA zapewnia, że most zostanie oddany do użytku zgodnie z zaplanowanym terminem. Wykonawca podjął decyzję, że prace będą prowadzone nieustannie przez siedem dni w tygodniu. Most jak i cała obwodnica mają być gotowe w czerwcu.
Autor: Maciej Kowcun










