REKLAMA
KSEF Eurowag E-book

Autostrada do Czech pod znakiem zapytania?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Firma Alpine Bau i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad znów w konflikcie.

GDDKiA poinformowała w niedzielę, iż Alpine Bau złożyła w nadzorze budowlanym i prokuraturze informację o wadach projektu mostu na trasie autostrady A1 ze Świerklan do Gorzyczek. Przypomnijmy tylko, że to właśnie tej austriackiej firmie urząd zlecił budowę drogi.

Pod koniec 2009 roku Generalna Dyrekcja ogłosiła wypowiedzenie kontraktu z konsorcjum spółek Alpine. Miały one zbudować wspomniany wyżej fragment A1 do Czech, a zdaniem urzędu było to nierealne z powodu zbyt wolno posuwających się prac budowlanych. Do grudnia 2009 roku zrealizowano tylko połowę projektu, chociaż na tym etapie już dawno powinno być wykonane o wiele więcej, bo 85 procent. Alpine tłumaczyło opóźnienia wadami projektu dostarczonego przez GDDKiA. Sytuacja była do tego stopnia poważnie potraktowana przez Austriaków, iż w styczniu 2010 roku zwołali oni konferencję, na której padły zarzuty o grożącej z tego powodu katastrofie budowlanej.

Problem zaczął się jeszcze bardziej komplikować, kiedy kontrakt trafił do sądu, a GDDKiA ogłosiła przetarg na dokończenie trasy. Zabawny okazał się fakt, iż przetarg ten wygrała znów firma Alpine… oferując najniższą cenę. Obie strony podpisały nową umowę mówiącą o tym, że inwestycja zakończy się do kwietnia 2012 roku. Kontrakt umożliwiał także wprowadzanie zmian do projektu przez  firmę, co wcześniej stanowiło sporą przeszkodę.

Dyrektor techniczny Alpine Bau – Roman Sailer – powiedział, że wykonawca mógł zmieniać wyłącznie projekt technologiczny. Bez uzyskania zgody GDDKiA nie było wykonalne wprowadzenie zmian do tzw. projektu wykonawczego. Według Alpine, urząd wprowadził zmiany do pierwotnego projektu, ale jak się okazało niedostatecznie. W ostateczności Dyrekcja nie wyraziła zgody na wprowadzenie dodatkowych wzmocnień.
 

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również