Bank Światowy: Złe oceny polskiego transportu

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Bank Światowy apeluje do Polski o pilne zmiany w planowaniu wydatków,  związanych z transportem. Zdaniem ekspertów, Polska powinna "balansować" inwestycje pomiędzy transportem drogowym a kolejowym, bowiem planistami – na chwilę obecną –  jesteśmy … kiepskimi.

 

 

W którym kierunku podąża polski transport? 

Na pewno nie podąża tropem  dobrym – wynika z raportu Banku Światowego: "Polska – Dokument dotyczący polityki transportowej. W kierunku zrównoważonego transportu lądowego". Polski transport jest dalece nieprzemyślany. A wszystko przez widoczny brak równowagi pomiędzy transportem drogowym a kolejowym.

Co niepokoi? Bank Światowy wylicza wady Naszego transportu lądowego.  

Polska ma jeden z najgorszych wskaźników bezpieczeństwa drogowego: koszty ekonomiczne oraz koszty społeczne ponoszone z tego tytułu to ok. 10 mld dolarów, a wiec 30 mld zł rocznie, co z kolei stanowi ok 1,4 procent PKB. W emisji CO2 transport ma 12 proc. udział, w tym za 92 proc. ogółu emisji tego sektora odpowiada transport drogowy.

Dlaczego – zastanawiają się eksperci – polska polityka transportowa zaspokaja głównie drogi i na ile jest to dla niej opłacalne? Przychody z sektora drogowego- jak wynika z raportu – są niskie. Płacimy tylko na kilku odcinkach sieci krajowej, winiety obowiązują tylko pojazdy ciężarowe, niezależnie od wykorzystania prze nie infrastruktury.  Przewozy towarów i osób realizujemy poprzez drogi, nie pamiętając o  jednej z największych sieci w Naszym kraju – kolei.

Co do kolei, eksperci i tutaj  wyliczają wady. Powodem, dla którego – ich zdaniem – transport kolejowy traci względem transportu drogowego na atrakcyjności, są plany rozwoju kosztownych pasażerskich kolei dużych prędkości między Warszawą, Poznaniem i Wrocławiem. Zagrożenie stanowi także kiepski – znów podkreślają eksperci – stan infrastruktury kolejowej. Kiepski między innymi ze względu na niską produktywność oraz ograniczony poziom inwestycji ze środków publicznych. A skutek? Wysokie koszty dla operatorów kolejowych, a  co za tym: niska atrakcyjność gospodarcza sektora kolejowego. “Sytuacja ta przyczynia się do tego, że drogi stają się bardziej atrakcyjne dla przewoźników pasażerskich i towarowych, nawet w przypadku przewozów towarów ciężkich oraz hamuje rozwój transportu multimodalnego.” –  wnioski ekspertów Banku Światowego.

Gdzie szukac korzyści? Bank Światowy przygotował 2 warianty rozwoju transportu lądowego w Polsce.

Pierwszy z nich daje priorytet natychmiastowej mobilności drogowej, dzięki wsparciu datacjami Unii Europejskiej – nie odbiega zatem od obecnej strategii , choć też zawiera dodatkowe działania zorientowane na poprawę bezpieczeństwa drogowego. Trzeba jednak wiedzieć – podkreślają eksperci – że najprawdopodobniej pogorszyłby on równowagę finansową, ekonomiczną i środowiskową sektora transportowego.

Drugi wariant stawia na ogólną równowagę, ale też wymaga dużej inicjatywy i wkładu rządu. Dzięki niemu przesunęlibyśmy niewielką cześć drogowego ruchu towarowego do sektora kolejowego. Wariant ten zakłada również zwiększenie opłat użytkowników dróg, głównie poprzez podwyższenie opłat bezpośrednich oraz podatków i opłat w cenach paliw. Założeniem wariantu drugiego jest minimalizacja  kosztów utrzymania w pełnym cyklu życia infrastruktury: dróg, mostów, obiektów inżynierskich, a przez to utrzymanie  wartości majątku infrastrukturalnego.  Zakładając jego wybór, poprawilibyśmy znacznie wymogi polityki klimatycznej oraz bezpieczeństwa drogowego.

W ogólnej ocenie Banku Światowego jesteśmy – póki co –  kiepskimi planistami. Nieprzemyślenie wydajemy, niezbędne reformy sektora transportowego  raczej odkładamy:  "Polska powinna do roku 2015 w pełni wykorzystać środki UE dostępne w ramach bieżącej perspektywy finansowej, stąd wysoki priorytet realizacji programu inwestycyjnego. Jednakże dalsze odkładanie niezbędnych reform sektora może skutkować pogorszeniem stanu istniejącej sieci, powodując, że potrzeby w zakresie remontów i odtwarzania sieci drogowej byłyby po roku 2015 znacznie większe, zagrażając równocześnie zrównoważonemu i trwałemu rozwojowi sektora kolejowego."

 

 

Autor: Wioletta Szostak

Zobacz również