Polski

50 proc. firm traci na przerwanych łańcuchach dostaw. Najwięcej – w branży transportowej

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Przedsiębiorcom daleko do optymizmu. 47 proc. z nich przyznaje, że straciło na przerwaniu łańcuchów dostaw, do czego doprowadziła najpierw pandemia, a później wojna na Ukrainie. Niestety liderem zestawienia największych poszkodowanych wskutek tej sytuacji jest branża transportowa.

Trans.INFO PL

Trans.INFO PL

26.09.2022
50 proc. firm traci na przerwanych łańcuchach dostaw. Najwięcej – w branży transportowej
Fot. Pixabay/lukasbieri/public domain

34 proc. przedsiębiorców skarży się na ograniczenie sprzedaży. 32 proc. – na konieczność szukania zamienników do produkcji. Tyle samo – na konieczność rozglądania się za nowymi dostawcami. Niewiele mniej, bo 31 proc. – na spadek zysku – wynika z badania Skaner MŚP przeprowadzonego dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor w trzecim kwartale 2022 r.

W perspektywie długoterminowej możemy spodziewać się tym samym jeszcze większych wzrostów kosztów produkcji, co bezpośrednio przełoży się na ceny towarów i usług. Inflacja zaś, sama w sobie, tylko przez nielicznych wskazywana jest jako negatywny skutek przerwania łańcucha dostaw – wskazuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Trudna sytuacja gospodarczo-polityczna i związane z nią zrywanie łańcuchów dostaw wpłynęło najmocniej na branżę transportową. Aż 45,2 proc. przedsiębiorców z tej branży doświadczyło negatywnych skutków ograniczenia sprzedaży. 42 proc. – odnotowało niższe dochody.

Globalny, działający nieprzerwanie łańcuch dostaw przestał de facto istnieć. A to przełożyło się na stan portfeli przewoźników.

W ciągu roku przybyło prawie 203 mln zł nowych nieopłaconych zobowiązań przedsiębiorstwom świadczącym usługi przewozu osób i około 52 mln w transporcie wodnym” – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK.

Przemysł i handel też poszkodowane

Zaraz za branżą transportową najsilniejsze uderzenie skutków zerwania łańcuchów dostaw odnotowały przemysł i handel.

Przedsiębiorcy z tego pierwszego najczęściej skarżą się na konieczność szukania nowych dostawców (41 proc.) oraz zamienników dotychczas używanych surowców (28 proc.). W handlu problem z surowcami jest jeszcze większy – zamienników szuka już bowiem 40 proc. firm.

Strategia na trudne czasy? W obu przypadkach – przede wszystkim robienie zapasów. W przemyśle deklaruje to co trzecia firma. W handlu podobnie, bo 28 proc. W tym ostatnim dodatkowo najczęściej mówi się już głośno o konieczności zwalniania pracowników i przerwaniu ciągłości działania.

Nastroje dosadnie ilustrują dane dotyczące przeterminowanych zobowiązań pozakredytowych i kredytowych. Pod koniec lipca w branży przemysłowej wyniosły one około 6,6 mld zł.

Największy udział w przeterminowanym zadłużeniu mają producenci z branży spożywczej, ich długi wzrosły o ponad 69 mln zł i aktualnie wynoszą prawie 2 mld zł” – czytamy w komunikacie BIG InfoMonitor.

W branży handlowej suma zaległości wynosi już ponad 8 mld zł.

Przyszłość, niestety, nie maluje się w jasnych barwach. Obawy co do niej wyraża już ⅓ przedsiębiorców, mówiących wprost o obawach przed pogorszeniem sytuacji finansowej.

I tu znów przodują ci działający w branży transportowej. To oni bowiem, obok przedsiębiorców działających w sektorze usług, formułują najmniej optymistyczne prognozy.

Najpopularniejsze
Komentarze
0 Komentarzy
Użytkownik usunięty