Fot. European Roads / Flickr / CC BY-NC-SA 2.0 / kadr przycięty, materiał ilustracyjny

Wyższe opłaty dla ciężarówek w godzinach szczytu? Regiony analizują zmiany na korytarzu Brenner

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 3 minuty

Wyższe opłaty w godzinach szczytu i niższe poza nimi – taki model dla ciężarówek analizują regiony po obu stronach przełęczy Brenner. Celem jest ograniczenie korków na jednym z najważniejszych korytarzy transportowych w Europie.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

W odpowiedzi na rosnącą presję społeczną Bawaria, Południowy Tyrol i Trydent zleciły analizę wykonalności wprowadzenia zmiennych opłat dla pojazdów ciężarowych na korytarzu Brenner. Rozważany jest model, w którym w najbardziej zatłoczonych okresach obowiązywałyby wyższe stawki, a w spokojniejszych – niższe.

Regiony przedstawiają to rozwiązanie jako alternatywę dla zakazów oraz działań mających doraźnie rozładowywać korki, które od lat budzą sprzeciw przewoźników na jednej z najbardziej obciążonych alpejskich tras towarowych w Europie.

Autorzy badania mają ocenić, czy system opłat zależnych od pory dla transportu towarowego na osi Brenner da się wdrożyć od strony technicznej, prawnej i ekonomicznej, a także czy mógłby realnie ograniczyć zatory na korytarzu, którym rocznie przejeżdża ponad dwa miliony ciężarówek.

Prace ruszyły w maju, po pierwszym spotkaniu przedstawicieli trzech regionów. Zakończenie analizy zaplanowano na koniec 2026 r.

Jak miałby działać system zmiennych opłat?

W wariancie analizowanym obecnie ciężarówki płaciłyby więcej w okresach największego natężenia ruchu – na przykład w godzinach szczytu oraz w dniach, gdy ruch jest szczególnie duży. Poza tymi okresami obowiązywałyby niższe stawki. Założenie jest takie, by zachęcić firmy do planowania przejazdów poza szczytem i w ten sposób zmniejszyć presję na autostradę Brenner.

Jak podaje Południowy Tyrol, wstępne symulacje wskazują, że wyraźne podniesienie opłat w szczycie mogłoby skłonić część kierowców do rezygnacji z przejazdów w tych godzinach. Autorzy badania mają sprawdzić, jak zaprojektować taki system, jakie warianty różnicowania opłat byłyby zgodne z prawem oraz jak nowe stawki wpłynęłyby na zachowania przewoźników, natężenie ruchu, środowisko i gospodarkę.

Bawarski minister transportu Christian Bernreiter zwrócił uwagę, że rosnąca liczba przejazdów sprawia, iż zarządzanie ruchem na Brennerze staje się coraz trudniejsze.

Brenner jest jednocześnie kluczową europejską arterią i wąskim gardłem” – powiedział Bernreiter. „Działania takie jak rozładowywanie blokad czy nocne zakazy jazdy nie są rozwiązaniem. Musimy dalej rozmawiać o tym, jak zapewnić sprawny tranzyt przez Brenner. Zmienna opłata może odegrać w tym ważną rolę”.

Radny ds. mobilności w Południowym Tyrolu Daniel Alfreider podkreślił z kolei, że polityka transportowa na wspólnym alpejskim korytarzu będzie skuteczna tylko wtedy, gdy będzie uzgadniana ponad granicami.

Jednostronne działania na wspólnej trasie, takiej jak Brenner, nie są skuteczne” – stwierdził Alfreider, apelując o ściślejszą współpracę sąsiednich regionów.

Austria pozostaje poza projektem

W badaniu nie bierze udziału Austria, choć to właśnie Tyrol odpowiada za wiele ograniczeń, które budzą największy sprzeciw branży transportowej – w tym działania mające doraźnie rozładowywać zatory, sektorowe zakazy ruchu oraz ograniczenia nocne.

Południowy Tyrol wyjaśnia, że nieobecność Austrii wynika z trwającego sporu prawnego między Włochami a Austrią dotyczącego tyrolskich ograniczeń tranzytowych. Sprawą zajmuje się obecnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Tagi:

Zobacz również