REKLAMA
Petronas Tutela

Celnicy: Będziemy kontrolować wwożone z Rosji paliwo

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Od poniedziałku celnicy intensywniej niż zwykle kontrolują kierowców przewożących paliwo z Rosji do Polski. Mimo oburzenia, jakie wywołała ich akcja wśród kierowców i części lokalnych samorządowców, celnicy nie zamierzają odstąpić od działań.

We wtorek Izba Celna ujawniła wyniki szczegółowych kontroli autobusów, przeprowadzonych w ostatnich dwóch tygodniach na przejściu granicznym w Gołdapi. Okazało się, że autokary będące prywatną własnością mieszkańców miasta i okolic nie służą do przewozu turystów a ich właściciele nie mają zarejestrowanej działaności gospodarczej. Śledztwo wykazało, iż głównym celem kursów był przewóz paliwa. Pięć autokarów miało przerobione zbiorniki; dospawane do baków wlewy, zawory. W dwóch pojazdach odkryto podwójne dno baku. 

Na polsko-rosyjskiej granicy wciąż wiele osób usiłuje zarobić na paliwie. Kierowcy deklarują zaniżone dane odpowiadając na pytanie o ilość paliwa w zbiorniku. Działania celników są zatem uzasadnione. Jeżeli auto osobowe jeździ do Rosji częściej niż raz w tygodniu, paliwo, które przewozi może zostać oclone. Uwagę straży zwracają także nierejsowe autobusy, udające się za granicę częściej niż dwa razy w miesiącu. 
 
Paliwo u sąsiadów jest nawet o połwę tańsze niż w Polsce. Przewóz i handel beznyną i ropą z Rosji jest zatem opłacalnym interesem. Polacy sprzedają je u nas za około 1 zł taniej niż na rodzimych stacjach paliw. Interes kwitnie, mimo, że działania takie są surowo zabronione, a sprzedaż osobom trzecim jest przestępstwem skarbowym. 
 
źródło: moto.wp.pl
 

 

Autor: Bogumił Paszkiewicz

Zobacz również