Eksperci obawiają się, że rosyjskie embargo na tureckie towary może wpłynąć na wzrost inflacji oraz spowodować jeszcze większy spadek wymiany towarowej na linii Unia Europejska – WNP.
Jak wynika z danych Międzynarodowego Centrum Handlu w Moskwie, na cenę owoców wpłynie najbardziej zakaz importu moreli, które w 2015 r. stanowiły 80 proc. udziału w rynku. W Rosji był na nie tak duży popyt, że w 2014 r. wielkość importu tych tureckich owoców wzrosła dwukrotnie.
Wartość importu winogron stanowi ponad 35 proc. udziału rynku, natomiast brzoskwiń i nektarynek – ok. 29 proc.
W przypadku warzyw, Rosjanie najbardziej odczują brak tureckich pomidorów. 50 proc. importu tych warzyw pochodzi właśnie z Turcji. W zeszłym roku wielkość importu pomidorów do Rosji wzrosła o 10 proc., co też w przypadku innych produktów było skutkiem embarga na towary z Unii Europejskiej.
Najprawdopodobniej w następnym roku w Rosji zdrożeją truskawki i poziomki, których przewóz z Turcji ostatnio wzrósł dwukrotnie.Według opinii ekspertów, zwiększenia cen należy oczekiwać w stosunku do wszystkich warzyw i owoców, ponieważ udział tureckiego importu tych produktów był zbyt duży, żeby nie odbiło się to na gospodarce Federacji Rosyjskiej.
Wartość importu tureckich produktów żywnościowych do Rosji w 2014 r. wyniosła 1,7 mld dolarów.
Autor: Bartłomiej Nowak







