Średnio 48 godzin tygodniowo – taki czas pracy będzie obowiązywał również kierowców samozatrudnionych – poinformował rzecznik Komisarza ds Transportu – Siima Kallasa. Co to oznacza? Praktycznie nic, prócz biurokracji.
Wielu kierowców chętnie zwróciłaby się do ITD z prośbą o poddanie ich inspekcji, by wykazać nieprawidłowe działania swoich szefów, zmuszających do pracy ponadwymiarowej, wierdzą media. Jak silny jest ten proceder? Z pewnością nie tak, jak wykrywane magnesy w tachografie. Problem natomiast pojawi się już niedługo przy egzekwowaniu tego prawa wśród państw członkowskich. Za przepisami UE, muszą wejść przepisy w każdym kraju, a jak do tej pory, tylko Francja zdecydowała się na taki ruch. Jak na razie kary będą obowiązywać właśnie państwa, a nieprzedsiębiorców, jeśli te w porę nie uchwalą odpowiednich przepisów. Europarlament wygał w Komisją Europejską, która nie widziała większych problemów, by przepisu w życie nie wprowadzać. Teraz będzie musiała od wszystkich egzekwować wymagania, pod którymi się nie podpisuje. A wszystko w imię bezpieczeństwa.
Autor: Bogumił Paszkiewicz











