Wszystko przez nowelizację Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Trafiła ona właśnie do Sejmu i wprowadza dla polskich i zagranicznych producentów działających na terenie Polski najtrudniejsze warunki funkcjonowania w Europie.
Dyrektywa obliguję do homologacji "części lub wyposażenia, które mogą stwarzać znaczne zagrożenie dla właściwego funkcjonowania układów, które są istotne dla bezpieczeństwa pojazdu lub jego oddziaływania na środowisko".
Co ciekawe, polski projekt ustawy wyraźnie mówi o homologacji w praktyce niemal każdej części. Zobowiązywać to będzie producentów do czasochłonnych i kosztownych procesów homologacji każdego najdrobniejszego elementu pojazdu.
– Z naszych szacunków wynika, że te regulacje doprowadzą do wzrostu kosztów produkcji części zamiennych o 20%. Zarówno krajowym, jak i zagranicznym producentom części działającym w Polsce i eksportującym swoje wyroby grozi utrata konkurencyjności wobec firm funkcjonujących w innych krajach, na których, zgodnie z europejskimi przepisami, nie ciąży obowiązek homologacji każdej części – mówi Alfred Franke, Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.
Źródło: www.motoryzacja.interia.pl
Autor: Łukasz Majcher















