Czy brak bezpośredniej relacji z pracownikiem jest wystarczającym powodem by nie angażować się w poprawę jego sytuacji? Międzynarodowe Stowarzyszenie Pracowników Sektora Transportu (ITF) nie ma wątpliwości, że główny zleceniodawca ponosi współodpowiedzialność za warunki, w jakich pracują jego podwykonawcy, nawet jeśli nie jest bezpośrednio zaangażowany.
Kilka dni temu odbyła się premiera krótkiego filmiku stworzonego przez Międzynarodową Federację Pracowników Sektora Transportu (ITF). W filmie wypowiada się rumuński kierowca ciężarówki, który wozi ładunki dla IKEI. Widzimy go jak przygotowuje się sobie jedzenie na małej kuchence na parkingu i myje zęby wodą z baniaka, dowiadujemy się, że w tych trudnych warunkach żyje całymi tygodniami. Zdaniem twórców filmu to IKEA znajduje się na szczycie tego łańcucha eksploatacji, dlatego to właśnie ta firma jako główny zleceniodawca powinna wziąć na siebie zadanie rozwiązania tego problemu. Związki zawodowe mogą i będą rozpoczynać batalie sądowe, ale to zleceniodawca, czyli IKEA, może zakończyć ten stan rzeczy. Film stworzony przez ITF ma o tym przypominać.
Jak to wygląda w praktyce
Na czym dokładnie polega wykorzystywanie kierowców i działanie oszukańczych firm może ukazać przykład firmy Brinkman Trans Holland z holenderskiego Emmen. Firma przewoziła dla IKEI rośliny do Skandynawii i Wielkiej Brytanii. Brinkman Trnas Holland przegrał w lutym sprawę w sądzie o nieprzestrzeganie przepisów holenderskiego układu zbiorowego oraz przepisów w sprawie czasu jazdy i czasu odpoczynku. Krótko po rozprawie współpracownik Brinkman założył w Polsce nową firmę by uniknąć kolejnych batalii sądowych.
W dniu premiery filmiku w Belgii i Szwecji związki zawodowe stały przy sklepach IKEA, by informować klientów sieci o wykorzystywaniu kierowców przez sieć. Akcja uświadamiania i nagłośniania tego procederu będzie trwała dopóty, dopóki IKEA nie zasiądzie do rozmów z ITF i nie zaproponuje akceptowalnego rozwiązania.
Źródło: youtube









