Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Transakcje łańcuchowe, a konkretnie ich rozliczenie dla celów VAT, sprawiają przedsiębiorcom niemałych trudności. Wskutek implementacji przepisów unijnych 1 stycznia 2020 r. zmieniły się niektóre z zasad dotyczących ustalenia, który z podmiotów w łańcuchu ma wykazać dostawę transgraniczną, a który lokalną. Niestety, nie oznacza to dużych ułatwień dla przedsiębiorców.

 

Artykuł dostępny tylko dla użytkowników zalogowanych

Transakcje łańcuchowe, a konkretnie ich rozliczenie dla celów VAT, sprawiają przedsiębiorcom niemałych trudności. Wskutek implementacji przepisów unijnych 1 stycznia 2020 r. zmieniły się niektóre z zasad dotyczących ustalenia, który z podmiotów w łańcuchu ma wykazać dostawę transgraniczną, a który lokalną. Niestety, nie oznacza to dużych ułatwień dla przedsiębiorców.

Z dostawą łańcuchową mamy do czynienia wtedy, gdy pierwszy w kolejności dostawca (nazwijmy go firmą A) sprzedaje towary do swojego nabywcy (firmy B), który następnie sprzedaje je finalnemu nabywcy (firmie C). W efekcie firma A fakturuje firmę B, a firma B – firmę C, przy czym transport towarów odbywa się bezpośrednio od A do C. Jeśli wszystkie trzy podmioty to firmy polskie, a towary nie opuszczają kraju – rozliczenie VAT dla takiej transakcji nie sprawia żadnego kłopotu.

Zagraniczna dostawa łańcuchowa

Komplikacje pojawiają się wtedy, gdy towary transportowane są do innego państwa, a firmy A, B i C pochodzą z dwóch lub trzech różnych krajów. Transakcje będą dwie, a „przemieszczenie” towarów (z którym wiąże się rozliczenie transakcji, jako dostawy wewnątrzwspólnotowej lub eksportu) – tylko jedno.

Zasadą jest, że transport należy przypisać tylko do jednej z transakcji. Zatem jeśli sprzedażą transgraniczną będzie sprzedaż między A i B, to kolejna sprzedaż (między B a C) będzie dostawą lokalną w państwie ostatecznego odbiorcy (C). Analogicznie, jeśli sprzedażą transgraniczną będzie dostawa od B do C, to sprzedaż od A do B będzie rozliczana jako dostawa lokalna w państwie A.

Oczywiście może się także zdarzyć, że w łańcuchu będą nie trzy, a cztery lub więcej podmiotów. Aby jednak zbytnio nie komplikować sprawy – pozostańmy przy najprostszym modelu, czy transakcji trójstronnej.

Która transakcja jest „ruchoma”?

Najprostszą regułą przypisania transportu do jednej z transakcji jest ustalenie, który z podmiotów organizuje transport. Jeśli transport organizuje (czyli w praktyce wykonuje sama lub zleca) firma A, to pierwsza sprzedaż ma charakter transgraniczny. Na przykładzie:

Polska spółka A sprzedaje towary niemieckiemu kontrahentowi B, ale transportuje je bezpośrednio do Czech do firmy C. Spółka A zleciła transport polskiej firmie transportowej. A traktuje sprzedaż na rzecz B jako wewnątrzwspólnotową dostawę towarów (A stosuje stawkę 0% VAT). Natomiast sprzedaż między B a C to dostawa lokalna w Czechach, podlegająca tam opodatkowaniu (jeśli podmioty nie korzystają z uproszczenia – poświęcimy temu odrębny artykuł).

Jeśli z kolei sprzedaż organizuje finalny nabywca, to transport przypisujemy dostawie na jego rzecz. Na naszym polsko-niemiecko-czeskim przykładzie będzie to oznaczało, że:

Firma A sprzedaje towar firmie B jako dostawę lokalną w Polsce (dolicza 23% VAT), a firma B sprzedaje towary do C w ramach wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów z Polski do Czech (stosując stawkę 0% VAT). Oznacza to m.in., że B musi zarejestrować się dla potrzeb VAT w Polsce.

Problem pojawia się wtedy, gdy transport organizuje „środkowy” podmiot w łańcuchu dostaw. By ustalić, która z dostaw jest transakcją „ruchomą”, należy zweryfikować warunki dostawy, które najczęściej wynikają ze stosowanych Incoterms albo wprost z postanowień umowy. Jeśli Incoterms ani umowy nie było albo nie zawierała ona informacji o tym, kiedy nabywcy przejmują własność towarów, związane z nimi ryzyka, od którego momentu kiedy ponosi koszty ubezpieczenia, itp. – ustalenie charakteru transakcji bywa problematyczne.

Nowe zasady – dyrektywa 2018/1910 (pakiet „Quick Fixes”)

Od 2020 roku w transakcjach łańcuchowych w ramach Unii Europejskiej można stosować małe uproszczenie. Jeśli transport organizuje drugi w kolejności podmiot (tzw. podmiot pośredniczący), to  co do zasady dostawa na jego rzecz będzie transakcją ruchomą. 

Skoro jest zasada, oczywiście jest i wyjątek. Nie jest on jednak problematyczny. Nie trzeba odwoływać się do warunków dostawy, postanowień umownych lub odnajdywać w skrzynce e-mailowej wiadomości o zamówieniach sprzed kilku lat, tak jak bywało do tej pory (pytania z urzędu skarbowego o warunki dostawy często kończyły się biurową archeologią). 

Przesunięcie przypisania transportu z pierwszej na drugą transakcję odbywa się tylko wtedy, gdy drugi w łańcuchu podmiot (podmiot pośredniczący, organizujący transport) poda dostawcy numer VAT nadany w kraju rozpoczęcia dostawy towarów

To właśnie główne uproszczenia wynikające z pakietu „Quick fixes” dla transakcji łańcuchowych. Wracając do przykładu:

Jeśli niemiecka spółka B zleca transport, to co do zasady polska spółka A dokonuje na rzecz B dostawy wewnątrzwspólnotowej (0% VAT), a B na rzecz C – dostawy lokalnej w Czechach.

Natomiast jeśli niemiecka spółka B zleca transport, a jednocześnie dla potrzeb wystawienia faktury B poda polskiej spółce A numer VAT nadany w Polsce, to A musi potraktować sprzedać do B jako dostawę krajową, opodatkowaną 23% VAT.

Okres przejściowy

Nowe zasady powinny ostatecznie obowiązywać w Polsce od 1 stycznia 2020 roku. Powinny – bo polski ustawodawca nie zdążył na czas implementować unijnej dyrektywy. Do momentu wejścia w życie polskich przepisów przedsiębiorcy mają wybór: mogą stosować zarówno stare, jak i nowe zasady.

Uproszczenie będzie miało zastosowanie tylko do dostaw między państwami członkowskimi UE. Oznacza to, że dla wywozu towarów poza Unię nadal kluczowe będą postanowienia w sprawie warunków transportu – Incoterms i inne warunki umowne.

Dostawa łańcuchowa – jak rozliczać VAT

Biorąc pod uwagę, że nowe zasady dotyczą niewielkiego wycinka skomplikowanych realiów transakcji łańcuchowych, nie można ich nazwać dużym ułatwieniem dla przedsiębiorców. Warto jednak przy tej okazji zrobić przegląd transakcji łańcuchowych, w jakich bierzemy udział i sprawdzić, czy rozliczamy je poprawnie.

Niestety, w tej materii wyjątkowo łatwo o błąd, który może sporo kosztować (np. gdy zamiast 0% trzeba będzie naliczyć 23% VAT, a z nabywcą umówiliśmy się na cenę brutto). Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście przeanalizowanie transakcji łańcuchowych pod kątem rozliczenia VAT zanim jeszcze podpiszemy umowę, a już na pewno zanim towary ruszą w drogę do finalnego nabywcy.

Zasady, które pozostają niezmienne:

– Jeśli pierwszy podmiot w łańcuchu organizuje transport – dokonuje on wewnątrzwspólnotowej dostawy (0% VAT) na rzecz drugiego w kolejności podmiotu, a druga transakcja jest dostawą lokalną.

– Jeżeli ostatni podmiot w łańcuchu organizuje transport – to dostawa na jego rzecz jest dostawą wewnątrzwspólnotową, a poprzedzająca ją pierwsza transakcja to dostawa lokalna, opodatkowana VAT w państwie wysyłki towarów.

– Jeśli dostawa polega na wywozie towarów poza Unię Europejską, a transport organizuje środkowy podmiot w łańcuchu dostaw – dla ustalenia transakcji transgranicznej nadal konieczne jest badanie warunków dostawy.

To co się zmienia:

Gdy transport organizuje środkowy podmiot w łańcuchu dostaw, w dostawach między państwami Unii Europejskiej od 1 stycznia 2020 roku dla ustalenia „ruchomej” transakcji wystarczające jest sprawdzenie, jaki numer VAT podał środkowy podmiot. Jeśli to numer wydany w państwie rozpoczęcia dostawy towarów – pierwsza sprzedaż jest traktowana dla potrzeb VAT jako dostawa lokalna. Jeśli podmiot pośredniczący podał jakikolwiek inny numer VAT, to pierwsza sprzedaż jest dostawą „ruchomą” – wewnątrzwspólnotową dostawą towarów.

KDCP

Fot. Pixabay/mohamed_hassan

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu