REKLAMA
Omega

Dostawczy firmy używany czy nowy?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 8 minut

Tu zdecydowanie mniej liczy się design czy nowinki techniczne. Samochód musi być niezawodny i tani w eksploatacji. Czytamy fora, pytamy znajomych, testujemy sprzedawców w salonach…i liczymy…liczymy..liczymy. I co? I na końcu okazuje się, że CCC – cena czyni cuda. Wybieramy najtańszy, bo im tańszy tym mniejsze obciążenie dla firmy. Czy aby na pewno? Postaraliśmy się o prostą kalkulację. Prostą bo nie da się rzetelnie porównać zbyt wielu czynników. Im więcej zmiennych tym wynik obarczony większym błędem… a to pod naszym wyliczeniem się p prostu podpisuję. Co więc porównamy i jak? Wybraliśmy trzy prawdziwe, ściągnięte w dniu 25.11.2011 z otomoto, oferty na samochody Renault Master L3H2. Silniki samochodów używanych i nowego różnią się, bo tu Renault zrobił znaczny postęp. Do niedawna był w tym samochodzie silnik 2,5 dCi o mocy 120 KM. Dziś jest to silnik o mniejszej pojemności 2,3 dCi, ale ma już 150 KM Pozostałe, przyzwoite jak na tą markę przystało, wyposażenie we wszystkich samochodów jest takie samo: klima, elektryka, jedne drzwi odsuwane, wspomaganie.

Ponieważ chcemy rozbić mit, to mamy w porównaniu samochody prawie identyczne, ale całkiem różne. Samochód Nr 1 – poleasingowy. Ma w nazwie słowo klucz „poleasingowy”. Ciągle pokutuje przekonanie, że są to samochody tanie, wręcz okazje. W naszym przypadku od razu mamy jednak wątpliwości. Co widać na zdjęciu z otomoto samochód jest „zmęczony”. Ma nawet poodbijany lakier na masce. No i przebieg – 376 tys. km. Co ważne ten przebieg to bardzo często wyznacznik samochodu poleasingowego. On po prostu jest prawdziwy. Nie powinno dziwić, że jeśli ktoś kupuje do firmy samochód za dobre kilkadziesiąt tysięcy to nie po to by stał. Czyli łatwiej uwierzyć w 300 tys. po 3 latach niż 100 tys. Samochód w tym stanie i z tym przebiegiem został wyceniony przez firmę leasingową na 36 tys. zł netto. Dużo lepiej prezentuje się auto od pierwszego właściciela. Taka przynajmniej jest deklaracja w ogłoszeniu. Jeśli samochód Nr 2 okazałby się tak dobry jak widać na zdjęciach to zapewne wart jest tych 43 tys. zł netto. Szczególnie ze względu na widoczny na liczniku przebieg – 106 tys. km. No i ostatni do porównania – nowy. Samochód najbliższy naszym „używkom” to konieczność wydania 76 tys. zł netto. Czyli Nr 3 jest dwukrotnie droższy od najtańszego w naszym zestawieniu. Zobaczymy jak to wyjdzie z finansowego punktu widzenia.

Chcąc aby porównanie to było jak najbardziej przydatne wzięliśmy pod uwagę powszechnie stosowaną „metodę” zakupu samochodu do firmy czyli leasing operacyjny. Jak wybrać oferty finansowania? Chcąc zachować rzetelność porównania zastosowaliśmy założenie, że możemy używać samochód co najwyżej do 6 lat. Czyli samochód nowy „bierzemy” w leasingu na 72 m-ce, a używany na 36 m-cy. Oczywiście spowoduje to, że koszty finansowania będą bardzo rożne. Jeśli policzymy jednak roczny koszt finansowania będzie to chyba najbardziej obiektywna ocena NOWY czy UŻYWANY.

Koszty finansowania to jeden z podstawowych parametrów wpływających na zasadność zakupu samochodu nowego. Wynika, to z faktu, że większość instytucji finansowych bardziej zabiega o klienta na nowe auto. Finansowanie „nówki” jest więc i prostsze, i tańsze. Prostsze tzn. wymagana wpłata własna na procedurę uproszczoną wynosi w naszym porównaniu 1 % na samochód nowy, a min. 9 % na używany (minimalne wpłaty w leasingu w procedurze uproszczonej oferowanym przez net4car). Tańsza to po prostu fakt wynikający ze stosowania przez leasingodawcę wyższej marży na leasingu dla samochodów używanych. 

Przejdźmy do cyfr. Tabela przedstawia kwoty wynikające z powyższych założeń w kwotach netto.

 

 

Nr 1

Nr 2

Nr 3

Cena netto

36 000,00 zł

43 000,00 zł

76 000,00 zł

Czynsz inicjalny 1

3 240,00 zł

0,00 zł

3 890,00 zł

Czynsze 2 – 72 ©,36 (A,B)

1 103,00 zł

1 317,00 zł

1 349,00 zł

Wykup

360,00 zł

430,00 zł

760,00 zł

Łącznie do spłaty

42 214,00 zł

50 422,00 zł

97 331,00 zł

Odliczenia pod. 19%

8 020,00 zł

9 580,00 zł

18 492,00 zł

Koszt po odliczeniach rocznie

11 397,00 zł

13 613,00 zł

13 139,00 zł

 Zaskoczenie? Różnice w koszcie rocznym wynoszą około 10 %. Najdroższy okazał się samochód „średni” czyli zazwyczaj wydawałoby się najrozsądniejszy wybór. Czyli o ile droższy jest koszt użytkowania nowego samochodu od wyeksploatowanego poleasingowego? O 150 zł miesięcznie. Tym bardziej to zaskakujące, że przy używanym samochodzie wpłacamy około 4 tys. zł… przy nowym niecały tysiąc.

Widać z powyższych wyliczeń, że nie uwzględniliśmy w ogóle kosztów innych niż cena zakupu i koszt finansowania. Mógłby ktoś powiedzieć, że nowy samochód to konieczność przeglądów gwarancyjnych. Tak. Używany to konieczność napraw. Gwarancja, dziś 2 letnia bez limitu km na nowe auto, też nie jest do przecenienia. Nowy samochód to „zwolnienie” z kosztów ewentualnych napraw. Kto inny mógł zauważyć, że większa wartość samochodu to większy koszt ubezpieczenia. Tak. Tyle, że ubezpieczyciele, podobnie jak inne instytucje finansowe „lubią” nowe samochody i składki ubezpieczeniowe są procentowo niższe.

Co wybrać? Pozostawię to bez komentarza bo dla mnie wybór jest zbyt oczywisty. Jeszcze „gorzej” dla używanych samochodów wypada porównanie osobówki w firmie. Zainteresowanych odsyłam do artykułu na naszych stronach TUTAJ.

Żródło: Marcin Szymański / www.net4car.pl

Autor: Łukasz Majcher

Zobacz również