Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Przybywa terminali logistycznych i magazynów, a to one w dużej mierze generują popyt na środki transportu wewnętrznego, np. wózki widłowe. Ostatnio kupujemy ich rekordowo dużo. W ubiegłym roku popyt na takie maszyny był w Polsce o 12 proc. wyższy niż w 2016.

W ubiegłym roku zarejestrowano w Polsce niemal 17 tys. różnego rodzaju środków transportu wewnętrznego, a w sumie eksploatowanych jest już ponad 180 tys. tego rodzaju maszyn.

Najszybciej, bo aż o ponad jedną trzecią w stosunku do roku poprzedniego przybywa wózków magazynowych, unoszących do kompletacji.

– Tak znaczący wzrost w tym segmencie związany jest z rozwojem branży e-commerce oraz z rekordową liczbą oddanych magazynów tego rodzaju – tłumaczy Andrzej Szymkiewicz z Log4, współautor opublikowanego właśnie raportu Widlak List 2018.

W stosunku do kilku lat poprzednich zmieniają się preferencje zakupowe polskich odbiorców. Po dominacji maszyn używanych, coraz bardziej interesują się oni nowymi.

Widać wyraźny trend wzrostowy w rejestracji nowych wózków widłowych, zarejestrowano ich ponad 10,3 tys.

To, że w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosło zainteresowanie nowymi pojazdami potwierdzają też analitycy Oferteo. Według wyników badania preferencji zakupowych z 2015 r, tylko 33 proc. firm poszukiwało nowego sprzętu, teraz wskaźnik ten jest o niemal jedną trzecią wyższy.

Nadal są chętni na używane wózki widłowe

Jeśli chodzi o faktyczne decyzje zakupowe, maszyny z drugiej ręki są zatem obecnie w mniejszości. Nie znaczy to jednak, że brakuje na nie amatorów. Popularne „używki” mają swoją wierną klientelę, i tak będzie nadal.

– Nie spodziewam się odwrotu polskich nabywców od wózków używanych – mówi Marcin Trąbka, członek zarządu KUHN Polska (marki Mitsubishi i Carer).

Zdecydowanie zmieniają się też preferencje odnośnie napędu maszyn. Coraz częściej odbiorcy decydują się na wózki z napędem elektrycznym. Wszystko wskazuje na to, że już za rok, dwa tego typu pojazdy będą dominować na rynku, zostawiając w polu zarówno maszyny z typowymi silnikami spalinowymi na olej napędowy, jak i te na gaz.

Stopniowo zwiększa się popularność pojazdów z napędem elektrycznym. Taki stan rzeczy wynika w naszej ocenie z upowszechnienia całościowego, długofalowego podejścia do kwestii kosztów posiadania floty oraz dostępności leasingu oraz wynajmu długoterminowego. Odkąd, dzięki tym formom finansowania łatwo pozyskać tańsze w eksploatacji, nowoczesne maszyny akumulatorowe, stopniowo zwiększają one swój udział w rynku. Ma to również przełożenie na rynek wózków używanych – tłumaczy Piotr Piotrowski, dyrektor STILL Polska.

Duże maszyny wciąż stanowią niszę

Polscy odbiorcy kupują ciągle głównie relatywnie niewielkie pojazdy transportu wewnętrznego, ponad połowę ogółu stanowią te, które dźwigają i wożą ciężary o wadze do 2 t.

Co czwarta z kupowanych maszyn ma udźwig od 2 do 3 t. Znikomy jest natomiast udział maszyn dużych, ponad 5-tonowych (ok. 2 proc.). Swoistą ciekawostkę stanowi to, iż w grupie wózków elektrycznych, maszyny o udźwigu do 2 t stanowią aż 77 proc. ogółu!

Środki transportu wewnętrznego rejestruje się w Urzędzie Dozoru Technicznego, od lat najwięcej takich rejestracji miało miejsce w Warszawie, Poznaniu i Łodzi, a teraz do liderów w tej statystyce dołączają: Bydgoszcz i Wrocław.

Fot. Emtor

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu