Tak przynajmniej donoszą belgijskie media, powoławszy się na przeprowadzony w sześciu europejskich krajach raport. Wynika z niego również, że prawie 40% Belgów jechało pod wpływem alkoholu, przeciętnie po siedmiu piwach. Belgowie nie ukrywają swojego zaskoczenia niechlubnym, pierwszym miejscem: "To zaskakujące i zatrważające dane, bo wydawało by się, że to kierowcy z byłego bloku sowieckiego, na przykład Litwini wypadną najgorzej" – powiedział Alain Verstraete, profesor z Uniwersytetu w Gandawie.
Narkotyki stanowią również ogromny problem – prawie 10 procent kierowców powodujących wypadki w Belgii, to właśnie ci będący pod ich wpływem. Nic zatem dziwnego, że pojawiają się już komentarze o konieczności zaostrzenia kar za jazdę po pijanemu i pod wpływem narkotyków.
Autor: Łukasz Majcher









