Fot. The White House/Creative Commons Attribution 3.0

Regionalizacja zastąpi globalizację, czyli jak cła Trumpa wpłyną na globalne łańcuchy dostaw [KOMENTARZ]

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Wprowadzenie nowych, zwiększonych ceł importowych, ogłoszone w środę przez Stany Zjednoczone, z pewnością w krótkim okresie spowoduje liczne zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw i logistyce. Natomiast długoterminowo oznacza również potencjalne szanse dla polskiego rynku magazynowego i produkcyjnego.

Wprowadzenie niemal dwukrotnie wyższych ceł na towary importowane do Stanów Zjednoczonych z Chin niż na towary sprowadzane z Europy może spowodować, że część amerykańskich importerów zacznie szukać alternatywnych dla chińskich źródeł zaopatrzenia i dostaw, w tym z krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

cła Trumpa

Infografika: The White House

Dodatkowo, jeżeli celem wprowadzenia dodatkowych ceł dla towarów importowanych z Unii Europejskiej do USA ma być zwiększenie poziomu inwestycji dla europejskich firm w Stanach Zjednoczonych, to zbliżona odpowiedź Europy może podnieść poziom inwestycji amerykańskich firm, które nie chcą utracić dostępu do europejskiego rynku zbytu.

Polska ma szereg atutów uzasadniających lokowanie tego rodzaju inwestycji produkcyjnych w naszym kraju. Również firmy azjatyckie, które będą chciały zrekompensować możliwy spadek obrotów w Stanach Zjednoczonych w związku z wprowadzeniem wyższych ceł importowych, mogą w większym niż dotychczas stopniu koncentrować się na ekspansji w Europie. W tym także poprzez lokowanie tu nowych inwestycji produkcyjnych i logistycznych.

Wkraczamy w etap, w którym dotychczasowa globalizacja zostanie w dużo większym niż dotychczas stopniu zastąpiona regionalizacją. Produkcja “w Stanach na Stany” – tak. Ale również “w Europie dla Europy” – i na tym trendzie jako Polska jak najbardziej możemy skorzystać.

Tagi