Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Jak przewoźnik może zaoszczędzić? Kierowcy ciężarówek, leasing to tzw. koszty stałe firmy, z którymi trudno coś zrobić. Na cenę paliwa nie mamy większego wpływu. Więc może opony?

Pierwsze co przychodzi do głowy, gdy myślimy o oszczędzaniu na oponach, jest zakup tańszych egzemplarzy. Nie będę nikogo przekonywać, że najdroższe zawsze są najlepszym wyborem. Nie są. Po to na rynku mamy 3 segmenty opon (premium, medium i budżet), aby móc wybrać odpowiedni segment do sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Przykładowo, jeśli w danym miesiącu mamy problemy z płynnością finansową, raczej nie będziemy inwestować w najdroższe opony na tzw. oś wleczoną.

Z drugiej strony warto rozmawiać ze specjalistami, którzy mocno siedzą w branży i na co dzień obsługują floty w dużej skali. Często bazując na doświadczeniu mogą podpowiedzieć, jakie marki należy omijać szerokim łukiem w danym typie pojazdu, poruszającym się po konkretnym typie nawierzchni. Możesz mi wierzyć albo nie, ale niektóre opony, mimo że należą do klasy premium, dosłownie nikną w oczach.

Z trzeciej strony, niektórzy producenci opon, którzy są pewni swoich produktów, gotowi są na rozliczenia w ramach kontraktów kilometrowych, czyli firma płaci za przejechane kilometry. Co, jak się okazało w dobie światowej kwarantanny, wpłynęło pozytywnie na budżety przymusowo stojących flot pojazdów ciężarowych. Warto też śledzić akcje promocyjne, ponieważ zdarzają się korzystne oferty polegające np. na testach nowych produktów.

Co druga opona ma z tym problem

Z mojego punktu widzenia, ważniejszą kwestią niż cena przy zakupie, jest odpowiedni poziom ciśnienia w oponach. To właśnie on wpływa na szybkość i rodzaj zużycia bieżnika, czyli przebieg i żywotność opon, a więc ostatecznie przekłada się i na aspekt finansowy. Co więcej, poziom ciśnienia ma również wpływ na poziom zużycia paliwa, zachowanie pojazdu na drodze (zwłaszcza na śliskiej nawierzchni), a także na bezpieczeństwo kierowcy, przewożonego towaru i innych uczestników ruchu drogowego.

Właściwy poziom ciśnienia w oponach brzmi jak oczywista oczywistość, jednak z moich doświadczeń wynika, że blisko 50 proc. weryfikowanych opon ma niższy od zalecanego. Przyczyny tej sytuacji są różne – głównie jest to niedopatrzenie ze strony kierowcy, który też często nie ma obowiązku sprawdzania tego elementu pojazdu. Dlatego warto, aby raz na 3 miesiące zlecić przeprowadzenie inspekcji stanu opon w całej flocie. A nawet zlecić to firmie zewnętrznej, która również przyjrzy się, jak zużywa się bieżnik i ewentualnie zrobi zmianę pozycji kół lub obrót opony na obręczy.

Warto pamiętać, że poziom ciśnienia w oponach ciężarowych na poszczególnych osiach jest różny i może się wahać od 5,5 do 9 barów. Informacji na temat prawidłowych wartości należy szukać w tzw. tabelach ciśnień tworzonych przez producentów opon.

Usługa niepopularna, ale…

Kolejnym elementem, który pomaga oszczędzać na oponach, jest zlecanie usługi pogłębiania bieżnika, mimo że jest to usługa, która nie cieszy się dużą popularnością. Dlaczego? Po pierwsze, ze względu na fakt mylenia pogłębiania bieżnika z bieżnikowaniem (to nie jest ta sama usługa). Po drugie, często przegapiamy moment, kiedy oponę rzeczywiście można oddać do serwisu na pogłębianie. Ten moment pojawia się wówczas, gdy zużycie opony nie przekroczyło jeszcze 2 mm głębokości oryginalnej rzeźby bieżnika.

Szkoda go przegapić, bo koszt tej usługi mieści się w granicach 40-80 zł za szt., w zamian zyskujemy zaś nawet 25 proc. większy przebieg opony.

Inne bieżnikowanie

Kolejnym elementem, wiążącym się z oszczędnością, jest bieżnikowanie opon na gorąco. Opona bieżnikowana jest tańsza niż odpowiadająca jej opona nowa – nawet do 40 proc. Usługa bieżnikowania na gorąco polega na nałożeniu na czoło i boki karkasu surowej mieszanki gumy. Następnie całość trafia do formy wulkanizacyjnej, w której nadawany jest ostateczny kształt bieżnikowanej oponie. Proces ten trwa około 1 godziny w specjalnej prasie hydraulicznej rozgrzanej do temperatury powyżej 160°C – zupełnie tak, jak przy produkcji nowych opon. Karkasy marek niektórych modeli opon, które można w taki sposób bieżnikować to: Michelin, Goodyear i Dunlop.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że duże oszczędności można wygenerować unikając awarii opon na trasie. Tu jednak należy pamiętać o dwóch elementach: prewencji, czyli monitoringu opon (ich poziomu ciśnienia i zużycia) oraz współpracy z partnerem posiadającym flotę serwisów mobilnych, który jest w stanie w szybkim czasie usunąć awarię opon o każdej porze dnia i nocy, na trasach i w krajach, po których jeździ tabor pojazdów ciężarowych.

Fot. pixabay/Pexels/public domain

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu