KORONAWIRUS

Poinformuj nas o utrudnieniach

Scania jest kolejną firmą, która chce zamienić w swoich ciężarówkach zwykłe lusterka kamerami. Szwedzki koncern chce stworzyć najdokładniejszą kamerę na rynku. Czego możemy się spodziewać?

Wielu producentów ciężarówek lusterka uważa za element zbędny. Dlaczego? Ponieważ technika daje możliwość by je zastąpić. Producenci zaś muszą je w pojazdach umieszczać, ze względu na przepisy. Prawo wymaga bowiem, by elementy takie jak lusterka boczne, pedały gazu czy hamulca były w samochodach montowane. Technika poszła jednak do przodu i firmy próbują wprowadzać nowe pomysły. Jedną z pierwszych prób zastąpienia kamerami lusterek było wprowadzenie systemu Corner Eye, który dawał wysoką rozdzielczość obrazu oraz pole widzenia rzędu 270 stopni.

Propozycja Scani

Obecnie Scania współpracuje ściśle z Stoneridge Electronics. Owocem tej kooperacji ma być kamera, której zaletami (w przeciwieństwie do zwykłych lusterek) będą:

– o wiele większy zasięg obrazu,

– korzyści aerodynamiczne tj. poprawienie osiągów aut i ograniczenie spalania,

– opcja trybu nocnego,

– większa niezależność od warunków atmosferycznych,

– niewielkie rozmiary (to pozwoli wyeliminować problem zabrudzenia),

– rozwiązanie kwestii brudnych okien bocznych.

Na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy i czy wogóle kamery projektowane do szwedzkich ciężarówek zostaną dopuszczone do użytku.

Kamery a “martwe pole”

Zwolennicy zastosowania kamer w ciężarówkach przekonują też, że urządzenia te mogą przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa na drodze. Co za tym idzie, w przyszłości mogą zmniejszyć lub całkowicie wyeliminować tzw. “martwe pole”. Do tej pory by zlikwidować ten problem producenci tworzyli lusterka o lekko wypukłych rogach i tworzyli sensory mające monitorować ten obszar. Rozwiązaniem sytuacji może okazać się technologia wykorzystująca kamery.

zdjęcie: flickr.com

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu