Polisen Stockholm - Trafik/Facebook/zdjęcie ilustracyjne

Kierowca od siedmiu miesięcy mieszkał w ciężarówce. Przewoźnik ukarany w Szwecji

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 5 minut

Litewska firma transportowa została ukarana grzywną w wysokości 80 tys. koron szwedzkich, czyli około 7,3 tys. euro, po kontroli ciężarówki w Szwecji. Okazało się, że zatrudniony przez nią kierowca z Tadżykistanu od marca 2026 r. mieszkał w kabinie pojazdu i nie korzystał z noclegów w hotelach. Sprawa rodzi również pytania o przestrzeganie przepisów Pakietu Mobilności dotyczących obowiązkowych powrotów kierowców.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Do kontroli doszło w pobliżu miejscowości Sala w środkowej Szwecji. Funkcjonariusze grupy kontroli transportu drogowego z Västerås zauważyli ciężarówkę z naczepą należącą do litewskiego przewoźnika i postanowili ją zatrzymać. Kierowca zignorował jednak pierwszy sygnał wydany przez policję.

Jak relacjonuje szwedzki portal branżowy “Proffs”, funkcjonariusze początkowo zakładali, że mężczyzna po prostu nie zauważył polecenia. Przy drugiej próbie kierowca zwolnił, ale minął stojący przy drodze policyjny radiowóz i kontynuował jazdę.

Policjanci ruszyli za ciężarówką w kierunku wschodnim. Zatrzymanie udało się dopiero za trzecim razem, na zalesionym odcinku drogi między miejscowościami Sala i Heby. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami obywatel Tadżykistanu przyznał, że rozumiał wcześniejsze sygnały nakazujące zatrzymanie pojazdu.

Od marca bez noclegu poza ciężarówką

Kontrola nie ograniczyła się do sprawdzenia dokumentów przewozowych. Funkcjonariusze przeanalizowali również zezwolenia transportowe, zapisy tachografu oraz sposób organizacji pracy kierowcy. Najpoważniejsze nieprawidłowości ujawniono podczas rozmowy z mężczyzną. Kierowca poinformował, że od wyjazdu z Litwy w marcu 2026 r. nieprzerwanie mieszkał w kabinie ciężarówki.

Roger Ogemar, szwedzki inspektor transportu drogowego, przekazał portalowi “Proffs“, że kierowca nie miał możliwości korzystania z hotelu.

Kierowca powiedział nam, że nigdy nie pozwala mu się nocować w hotelu. Z podobnymi sytuacjami spotykamy się dość często, gdy litewskie przedsiębiorstwa transportowe zatrudniają kierowców z państw trzecich – stwierdził Ogemar.

Za stwierdzone naruszenie przewoźnikowi wymierzono karę w wysokości 80 tys. koron szwedzkich (około 7,3 tys. euro).

Zasady noclegu w kabinie ciężarówki

Warto przypomnieć, że zakaz noclegu w kabinie nie dotyczy każdego odpoczynku kierowcy. Zgodnie z przepisami Pakietu Mobilności poza pojazdem należy odbywać regularny tygodniowy odpoczynek trwający co najmniej 45 godzin, a także odpoczynek przekraczający 45 godzin, wykorzystywany jako rekompensata za wcześniejsze skrócenie odpoczynku tygodniowego.

Krótsze odpoczynki, w tym skrócony tygodniowy odpoczynek, mogą odbywać się w kabinie, pod warunkiem że pojazd stoi, a kierowca ma do dyspozycji odpowiednie miejsce do spania.

Komisja Europejska wyjaśnia, że odpowiednie zakwaterowanie nie musi oznaczać hotelu. Może to być również motel, wynajęty apartament czy dom prywatny. Kluczowe jest zapewnienie kierowcy właściwych warunków do snu, dostępu do urządzeń sanitarnych oraz wystarczającej prywatności. W przypadku kierowców zatrudnionych koszty takiego zakwaterowania ponosi pracodawca.

Istotne są również zasady kontroli. Jak podkreśla Komisja Europejska, kierowca nie musi przedstawiać rachunków hotelowych ani innych dokumentów potwierdzających, że wcześniejszy regularny tygodniowy odpoczynek spędził poza pojazdem.

Zgodnie z unijnymi wyjaśnieniami kara za naruszenie zakazu może zostać nałożona, gdy kierowca zostanie przyłapany na odbywaniu niedozwolonego odpoczynku w kabinie podczas kontroli. Nie można natomiast wymagać od niego przedstawiania dokumentów potwierdzających miejsce odbywania wcześniejszych odpoczynków.

Zakaz dotyczy nie tylko kierowców zatrudnionych na etacie, lecz także osób prowadzących działalność na własny rachunek. Różnica polega na finansowaniu noclegu – samozatrudniony kierowca pokrywa koszty zakwaterowania poza pojazdem samodzielnie.

Siedem miesięcy w trasie. Co na to Pakiet Mobilności?

Przypadek kierowcy litewskiego przewoźnika rodzi również pytania o przestrzeganie unijnych przepisów dotyczących obowiązkowych powrotów kierowców. Czy pracownik firmy transportowej może przez siedem miesięcy pozostawać za granicą, nie wracając do domu ani do bazy przedsiębiorstwa?

Zgodnie z art. 8 ust. 8a rozporządzenia (WE) nr 561/2006, zmienionego w ramach Pakietu Mobilności, przewoźnik ma obowiązek tak organizować pracę, aby kierowca mógł wrócić co cztery tygodnie do miejsca zamieszkania lub centrum operacyjnego firmy, w którym zwykle rozpoczyna pracę. W określonych przypadkach, gdy kierowca wykonujący międzynarodowe przewozy towarowe korzysta z dwóch kolejnych skróconych tygodniowych odpoczynków, możliwość powrotu musi zostać zapewniona już po trzech tygodniach.

Nie oznacza to jednak bezwzględnego obowiązku fizycznego powrotu. Komisja Europejska wyjaśnia, że kierowca zachowuje swobodę wyboru miejsca spędzania odpoczynku i może zdecydować o pozostaniu za granicą.

Co istotne, pracodawca musi aktywnie organizować możliwość powrotu, nawet jeśli kierowca sam się o niego nie upomina. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z 4 października 2024 r. przewoźnik może zostać zwolniony z obowiązku zorganizowania konkretnego powrotu, jeżeli kierowca indywidualnie poinformuje go, że nie zamierza z tej możliwości skorzystać. Nie wystarczy jednak ogólne zrzeczenie się prawa do powrotów, zawarte na przykład w umowie o pracę.

Koszty organizowanego powrotu ponosi pracodawca. Przedsiębiorstwo musi również posiadać dokumentację pozwalającą wykazać, że zapewniało kierowcy taką możliwość. Mogą to być między innymi zapisy tachografu, harmonogramy pracy, bilety lub inne potwierdzenia organizacji podróży.

W przypadku kierowcy zatrzymanego w Szwecji nie wiadomo, czy litewska firma zapewniała mu możliwość regularnych powrotów ani czy sam rezygnował z tego prawa. Siedmiomiesięczny pobyt za granicą nie przesądza więc o naruszeniu przepisów dotyczących powrotów. Niezależnie od tego przewoźnik musi zapewniać odpowiednie warunki do odbywania regularnego tygodniowego odpoczynku poza kabiną ciężarówki.

Ciężarówka unieruchomiona. Przewoźnik zapłacił w godzinę

Po stwierdzeniu naruszenia szwedzcy funkcjonariusze zdecydowali o unieruchomieniu ciężarówki. Na pojazd założono specjalną blokadę uniemożliwiającą dalszą jazdę do czasu spełnienia wymagań służb kontrolnych.

Postój nie trwał jednak długo. Jak poinformował Roger Ogemar, zaledwie godzinę po założeniu blokady litewska firma transportowa wpłaciła pełną kwotęh. Według inspektora przewoźnik uregulował należność bez zadawania dodatkowych pytań.

Tagi:

Zobacz również