Polisen/Facebook (zdjęcie poglądowe)

Kolejna kontrola litewskiego przewoźnika w Szwecji. 180 tys. koron za kabotaż i naruszenia czasu odpoczynku

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 4 minuty

Litewska firma transportowa realizująca przewóz łososia została ukarana w Szwecji łączną sankcją w wysokości 180 tys. koron, czyli około 16,4 tys. euro. Inspektorzy z grupy kontroli transportu drogowego w Västerås stwierdzili nieprawidłowości dotyczące kabotażu, cztery regularne tygodniowe odpoczynki odbywane w kabinie oraz brak organizacji powrotu kierowcy. Do czasu zapłaty należności zestaw został unieruchomiony.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Najważniejsze informacje:

  • Nieprawidłowości w kabotażu: dokumenty przewozowe przedstawione podczas kontroli nie spełniały warunków pozwalających na wykonanie przewozu kabotażowego.
  • Cztery regularne odpoczynki w kabinie: kierowca poinformował, że od wyjazdu z Litwy 8 września mieszkał w pojeździe i odbył w nim cztery regularne tygodniowe okresy odpoczynku.
  • Brak organizacji powrotu: według ustaleń kontrolerów w badanym okresie kierowcy nie zaproponowano powrotu na Litwę w związku z dwoma regularnymi tygodniowymi odpoczynkami.
  • 180 tys. koron szwedzkich sankcji: łączna kwota za stwierdzone naruszenia wyniosła około 16,4 tys. euro.
  • Ciężarówka została unieruchomiona: przewoźnik potrzebował niemal dwóch godzin na zgromadzenie środków i uregulowanie należności.
  • Drugi podobny przypadek w krótkim czasie: kilka dni wcześniej ta sama grupa kontrolna interweniowała wobec innego litewskiego przewoźnika w związku z naruszeniami dotyczącymi odpoczynków kierowcy.

Do kontroli doszło w niedzielne popołudnie w miejscowości Sala w środkowej Szwecji. Funkcjonariusze grupy kontroli transportu drogowego z Västerås zatrzymali do sprawdzenia pojazd litewskiego przewoźnika realizującego transport ryb.

Pierwsze nieprawidłowości dotyczyły dokumentacji przewozowej. Z przedstawionego listu przewozowego wynikało, że ładunek został odebrany w północnej Norwegii i miał zostać przewieziony do Rygi. Kierowca przekazał jednak kontrolerom, że załadowaną naczepę odebrał przy punkcie obsługi ciężarówek w Docksta w Szwecji, a następnie miał pozostawić ją w Västerås.

Według szwedzkich służb przedstawione dokumenty nie spełniały wymogów pozwalających na wykonanie tego przewozu w ramach dozwolonego kabotażu. Inspektorzy poprosili następnie o dokument dotyczący przewozu, którym kierowca wcześniej wjechał do Szwecji. Wynikało z niego, że przywiózł towar z Polski, który został rozładowany w Haparandzie.

W trakcie dalszej rozmowy pojawił się jeszcze jeden list przewozowy.

Po krótkiej rozmowie z kierowcą nagle pojawił się kolejny list przewozowy, z którego wynikało, że odebrał on także naczepę z rybami w Töre i pozostawił ją w Docksta innemu kierowcy. Także ten dokument nie spełniał wymogów dotyczących przewozu kabotażowego – relacjonował inspektor Roger Ogemar na łamach szwedzkiego magazynu branżowego „Tidningen Proffs”.

Cztery regularne tygodniowe odpoczynki w kabinie

Podczas dalszej kontroli wyszły na jaw również naruszenia dotyczące organizacji odpoczynku kierowcy. Mężczyzna poinformował inspektorów, że od czasu wyjazdu z Litwy 8 września mieszkał w kabinie ciężarówki. W tym okresie odbył w pojeździe cztery regularne tygodniowe odpoczynki.

Zgodnie z unijnymi przepisami regularny tygodniowy odpoczynek trwający co najmniej 45 godzin nie może być odbywany w pojeździe. W przypadku kierowcy zatrudnionego koszty odpowiedniego zakwaterowania poza pojazdem ponosi pracodawca.

Według relacji kierowcy jego pracodawca nie finansował kierowcom noclegów poza pojazdem.

Kontrolerzy zakwestionowali również organizację powrotów

Szwedzkie służby stwierdziły również nieprawidłowości związane z obowiązkiem organizowania powrotu kierowcy. Jak podaje „Tidningen Proffs”, kierowcy nie zaproponowano powrotu na Litwę w związku z dwoma regularnymi tygodniowymi odpoczynkami przypadającymi w objętym kontrolą okresie.

Zgodnie z art. 8 ust. 8a rozporządzenia (WE) nr 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe musi tak organizować pracę kierowcy, aby miał on możliwość regularnego powrotu do miejsca zamieszkania lub centrum operacyjnego firmy. Sam brak fizycznego powrotu nie przesądza jeszcze o naruszeniu, ponieważ kierowca może zdecydować, że z tej możliwości nie skorzysta. Przewoźnik musi jednak być w stanie wykazać, że możliwość powrotu została mu zapewniona.

180 tys. koron i blokada pojazdu

Łączna wysokość sankcji za wszystkie stwierdzone naruszenia wyniosła 180 tys. koron szwedzkich, czyli około 16,4 tys. euro. Firma nie była w stanie natychmiast wpłacić całej kwoty, dlatego szwedzkie służby zdecydowały o unieruchomieniu zestawu.

Blokada trwała niemal dwie godziny. Pojazd mógł ruszyć dopiero po uregulowaniu pełnej należności przez przewoźnika.

Druga kontrola litewskiego przewoźnika w krótkim czasie

To kolejny w ostatnich dniach przypadek, w którym szwedzka grupa kontroli transportu drogowego z Västerås ujawniła naruszenia dotyczące organizacji odpoczynków u kierowcy zatrudnionego przez litewską firmę.

Kilka dni wcześniej opisywaliśmy kontrolę kierowcy z Tadżykistanu, który według własnej relacji od marca 2026 r. mieszkał w kabinie ciężarówki. W tamtej sprawie przewoźnik został ukarany kwotą 80 tys. koron szwedzkich.

Najnowsza kontrola miała jednak szerszy zakres. Oprócz naruszeń dotyczących regularnych tygodniowych odpoczynków i organizacji powrotów szwedzcy inspektorzy stwierdzili także nieprawidłowości w dokumentacji przewozów kabotażowych. Łączna wysokość sankcji sięgnęła dlatego 180 tys. koron.

Tagi:

Zobacz również