Kirgistan zamyka granice

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

65 osób zginęło, a 400 zostało rannych podczas antyrządowych protestów w stolicy Kirgistanu, Biszkeku. USA, Rosja i Unia Europejska zaapelowały do władz i opozycji w Kirgistanie i powstrzymanie się od przemocy.

Trzeba powstrzymać eskalację brutalnych ataków – napisał w specjalnym oświadczeniu Jerzy Buzek, szef Parlamentu Europejskiego.

Kirgiskie służby graniczne podały, że na prośbę władz kazachskich, została zamknięta granica z Kazachstanem.

W środę, kirgiska milicja użyła gazów łzawiących i działek wodnych, by rozproszyć kilkutysięczny tłum zebrany pod siedzibą rządu w Biszkeku. Do starć z opozycją doszło również w kilku innych miastach Kirgistanu.

Podczas starć zginął kirgiski minister spraw wewnętrznych i administracji –  Mołdomusa Kongantijew.

Władze wprowadziły stan wyjątkowy, godzina policyjna obowiązuje od 22:00 do 6:00 rano. Część źródeł podaje, że stan wyjątkowy obowiązuje w całym kraju, inne podają, że tylko w części.

Agencje, powołujące się na przedstawicieli kirgiskiej opozycji, podały, że rząd podał się do dymisji, a prezydent uciekł z kraju, odlatując samolotem z Biszkeku.

Najważniejsze jest to, by nie dopuścić do nowych ofiar i odbudować "sterowność państwa" – powiedziała rzeczniczka Miedwiediewa Natalia Timakowa. Zdaniem prezydenta Rosji, konflikt jest sprawą wewnętrzną Kirgistanu, lecz forma, w jakiej wyrażono protest, świadczy o skrajnym oburzeniu zwykłych ludzi na władze. Kirgistan pozostaje strategicznym partnerem Rosji, toteż będziemy uważnie śledzić rozwój zdarzeń w tej republice – oświadczyła Timakowa. 

Autor: Marta Wiśniewska

Źródło: http://www.tvn24.pl/12691,1651181,0,1,kirgistan-zamykaja-granice–usa-wstrzymuja-loty-krew-na-ulicach,wiadomosc.html

Zobacz również