Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Mar odkąd pamięta, chciała być kierowcą ciężarówki. Marzenie udało jej się spełnić dopiero po trzydziestce. Hiszpanka opowiada o swojej pasji, wyzwaniach i godzeniu pracy za kierownicą ciężarówki z życiem rodzinnym.

Hiszpański portal poświęcony tematyce trasportowej solocamion.es opisuje historię Mar González, 38-letniej mieszkanki Hellín (prowincja Albacete, Kastylia La Mancha), która nieoczekiwanie stanęła przed szansą na spełnienie największego marzenia.

Hiszpankę zawód kierowcy ciężarówki fascynował, odkąd była małą dziewczynką. Z ciekawością podziwiała truckerów przemierzających jej rodzinną miejscowość. Obserwowała ich twarze, na których widać było oznaki zmęczenia, ale i iskierkę radości i spełnienia.

Fascynacja ta towarzyszyła jej przez kolejne lata, choć Mar nie udało się jej przekuć w rzeczywistość. Dopiero 5 lat temu, w wieku 33 lat kobieta stanęła przed życiową szansą. Odwiedzała czasem parking firmy transportowej, w której pracował jej ówczesny partner Francisco. Tam z nieskrywaną radością i w ciszy podziwiała ciężarówki… aż pewnego dnia została przyłapana “na gorącym uczynku” przez właściciela przedsiębiorstwa. Mężczyzna rzucił jej wyzwanie: “Dasz radę? Zrobisz papiery, to pogadamy”. Wkrótce Mar wróciła do firmy, już z uprawnieniami i podjęła pracę swoich marzeń.

Jak się można domyślić, początki nie były łatwe, ale przeszkody Mar traktuje jak wyzwania, nie problemy. Najpierw realizowała trasy krajowe z Almeríi np. do Saragossy lub Madrytu. Później jeździła chłodnią w podwójnej obsadzie – z Maroka na południe Francji. Gdy miłość jej i Francisca wygasła, kobieta na chwilę rozstała się z transportem, by wrócić niedługo potem.

Obecnie jeździ w trasy tylko po Hiszpanii. Po tygodniu wraca do swoich dzieci Rocío (8 l.) i Davida (11 l.). Mar, zwana przez kolegów z branży La Chica Scania (tłum. Dziewczyna Scania), uwielbia swoją pracę. Mimo że nie jest lekka i Mar czasem spotyka z brakiem szacunku ze strony mężczyzn, to satysfakcjonuje ją to, co robi na co dzień. W swojej Scanii G440 udekorowanej pamiątkami od rodziny i przyjaciół zawsze prezentuje się nienagannie i… kobieco. Nie nosi spodni i t-shirtów jak inne kobiety za kółkiem ciężarówki i jak podkreśla “profesjonalizmu w tym zawodzie nie mierzy się wyglądem ani strojem”. Jest dumna z tego, co robi i jest wdzięczna losowi, za szansę, jaką dostała.

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu