Zamknięcie biur w Berlinie i Bratysławie nie jest jeszcze tak problematyczne jak mogłoby się zdawać – w końcu transport między krajami Unii i strefy Schengen – tj. Polską, Niemcami, Słowacją i Czechami, odbywa się bez przeszkód. Więcej zastrzeżeń budzi jednak likwidacja placówek na Wschodzie. Eksperci uważają, że może to osłabić pozycję Polski na rynku transportowym.
– Placówka w Moskwie stale musi zajmować się rozwiązywaniem problemów odnoszących się do transportu międzynarodowego. Równie niezrozumiałe jest likwidowanie placówki w Kijowie i to tuż przed Euro 2012. Ta impreza sama w sobie spowoduje dodatkowy ruch. Aby nad nim zapanować, tego typu inicjatywy powinny nadal funkcjonować – uważa Jerzy Polaczek, były minister transportu. – Przedstawicielstwa te mają realną możliwość chronienia interesów polskich obywateli i firm na obcym terytorium – dodaje.
Zaplanowane przez resort zmiany, to zatem nic innego, jak mniejsza zdolność do szybkiej interwencji, jeśli okaże się niezbędna.
Źródło: Gazeta Prawna
Autor: Łukasz Majcher















