Mijają kolejne miesiące, a emocji coraz więcej. W kwietniu mamy już "czwartych finalistów" miesiąca, a w gronie walczących o główną nagrodę są już 24 osoby. Europejskie piękności i zagraniczni przystojniacy zdobywają coraz większe uznanie w oczach głosujących. W finale kwietnia zasłużyły na nie dziewczyny z Wielkiej Brytanii, Polski i Słowacji. Wśród przystojnych Panów po raz kolejny wygraną wywalczył przedstawiciel Niemiec oraz Austrii. Po raz pierwszy w finałowej trójce znalazł się przystojniak z Hiszpanii. Gratulujemy! Pod listą zwycięzców zamieszczamy również wywiad z Miss kwietnia oraz Misterem marca. Niedługo zamieścimy także wypowiedzi innych finalistów.
MISS – Sanderka, Solid Euro Trans Duda Paweł
I VICE MISS – Beata, Freightex
II VICE MISS – Petra, TRADE TRANS LOG s.r.o.
MISTER – Dan, Dachser GmbH & Co.KG
I VICE MISTER – Matteo, Eastway Logistics GmbH
II VICE MISTER – Frank, Transpaneuropa
Gratulujemy wygranej i zapraszamy do głosowania na miss i mistera maja.
Kilka słów od finalistów:
Jak się Pani dowiedziała o konkursie? Ktoś pani rekomendował?
– Nie, sama się zgłosiłam 🙂 Informację o nim dostałam wprost z Giełdy TRANS
Czy w związku z udziałem coś się zmieniło?
– Współpracujemy dobrze z wieloma firmami (osobiście zajmuje się i spedycją i firmowym taborem) stąd i zaprzyjaźnionych głosów wiele 🙂
Jak Pani sobie wyobraża pobyt na Ibizie?
– Urlop, czyli aparat fotograficzny i spontaciczność. Do morza mam daleko, ale nagrody przetestuję niedługo nad jeziorem.
A którego mistera wytypowałaby Pani do hiszpańskiej wycieczki?
– Ciężki wybór, wielu ich 🙂 Trzymam za wszystkich kciuki!
Damian (Mister marca)
Czym się Pan zajmuje na co dzień?
– Na co dzień prowadzę swój nieduży biznes, który polega na pośrednictwie w kupowaniu i wysyłaniu materiałów budowlanych do Skandynawii. Od niedawna przedsiębiorstwo przybrało nową formę, która polega również na handlu materiałami budowlanymi na terenie centralnej polski.
W okresach zmniejszenia popytu zajmuję się po prostu świadczeniem usług w dziedzinie transportu międzynarodowego.
Wygrana w konkursie piękności jest na pewno miłym akcentem dnia. Czy urok osobisty pomaga Panu w życiu codziennym?
– Wygrana w konkursie piękności nie tylko jest miłym akcentem dnia. Jest to miły akcent szerszego wymiaru czasu. Odkąd wziąłem udział w konkursie do moich codziennych obowiązków dołączyło dużo dobrego humoru ze strony znajomych i współpracowników a nawet kontrahentów. Praca stała się przyjemniejsza. Co do mojego „uroku osobistego” to raczej sporo przesadzone określenie. Uważam, że taki urok jest ukryty na co dzień w każdym z nas – tylko nie zawsze mamy okazje go odkryć i zaprezentować. Ja taką szansę dostałem przez udział w wyborach na mistera transportu.
Kto jest Pana typem na miss roku, jak do tej pory?
– Od początku roku nie miałem sprecyzowanego jednego typu kandydatki. Podoba mi się wiele dziewczyn uczestniczących w konkursie. Uważam również, że jak do tej pory w miesiącu styczniu, lutym i marcu laureatki sprawiedliwie zajęły swoje miejsca. Dzięki temu, że w konkursie biorą udział kandydatki z całej europy ich uroda jest bardzo zróżnicowana i zarazem zniewalająca. Szczerze jednak przyznam, że najwięcej głosów oddałem swoim krajanką. Część dziewczyn, na które oddałem swój głos znalazły się już na podium – inne jeszcze nie, ale nadal, aż do skutku będę głosował na swoje faworytki.
Miss i Misterom życzymy szczęścia w finale, a głosującym uśmiechów i zabawy przy głosowaniu!
Autor: Marta Wiśniewska









