REKLAMA
Omega

MyToll może zostać sam w walce o e-myto?

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Inicjator stworzenia konsorcjum z firmami takimi jak Strabag, Satelic czy Effcon najchętniej już wycofałby się ze współpracy. Kulczyk Holding jak na razie chce ograniczyć swoją rolę w realizacji inwestycji e-myta.

Kulczyk Holding, który wszedł z Mytoll w konsorcjum miał wziąć na siebie odpowiedzialność za zdobycie finansowania inwestycji. Teraz zapowiada ograniczenie swojej roli w walce o polskie e-myto i swoje obowiązki przekaże austryjackiej firmie Strabag. Nie może całkowicie zrezygnować z kontraktu wartego prawie 4 mld euro, ponieważ trzy inne spółki wchodzące w skład konsorcjum też by zrezygnowały. Jego celem jest obecnie, przynajmniej do zamknięcia finansowania, pozostać w grze i czekać na wyniki przetargu.

Jednym z ważniejszych powodów odejścia z konsorcjum przez Kulczyka są zbyt krótkie terminy do realizacji projektu. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce podpisać już we wrześniu umowę z wybranym wykonawcą, Dodatkowo Kulczyk Holding przyznaje, że dotrzymanie terminów jest mało prawdopodobne, a firmie zależy na dobrych i sprawiedliwych relacjach z Skarbem Państwa. Polska spółka ma jeszcze zobowiązania w sektorze energetycznym i gazowym. Wycofanie się z niestabilnej sytuacji pomogłoby budować wiarygodny wizerunek firmy.

 

Autor: Joanna Gawlik

Zobacz również