Producenci ciężarówek używali nielegalnego oprogramowania do ustalania cen pojazdów i z roku na rok przesuwali datę wprowadzenia na rynek nowoczesnych, bezpiecznych dla środowiska silników, żeby pozbyć się starych modeli z magazynów – poinformowało biuro MKB – Claim zajmujące się holenderskim pozwem zbiorowym dotyczącym kartelu producentów ciężarówek.
Kilka dni temu, 6 kwietnia bieżącego roku ukazał się długo oczekiwany raport Komisji Europejskiej w sprawie kartelu producentów samochodów ciężarowych DAF, Iveco, MAN, Mercedes, Scania i Volvo/ Renault. Raport ten jest rodzajem dowodu w sprawie nałożonej wcześniej na fabrykantów ciężarówek ogromnej kary pieniężnej w wysokości prawie 3 mld Euro.
Raport Komisji Europejskiej potwierdza fakt, że podwyżki cen pojazdów były regularnie ustalane ze wszystkimi zamieszanymi w sprawę producentami, co praktycznie uniemożliwiało istnienie konkurencji cenowej i prowadziło do utrzymywania sztucznie zawyżanych cen pojazdów.
Zdaniem komisji producenci mieli do dyspozycji specjalne oprogramowanie zawierające ceny katalogowe wszystkich modeli i opcji. Oprogramowanie, którym firmy (z wyjątkiem firmy DAF) dzieliły się ze sobą, zastępowało tradycyjne listy cenowe.
Umowy dokonywane były również za pomocą rozmów telefonicznych i maili. Kilka razy do roku firmy spotykały się na terenie Niemiec, gdzie dochodziło do zawarcia porozumień w sprawie opóźnienia wprowadzenia na rynek nowoczesnych, bezpiecznych dla środowiska modeli silników, prawdopodobnie po to, by zdążyć pozbyć się starych modeli z magazynów.
Holenderskie stowarzyszenie MKB-Claim, reprezentujące 2900 holenderskich firm, które w okresie działania kartelu zakupiły razem około 23000 pojazdów ciężarowych zapowiedziało już, że udostępnione przez KE informacje umożliwią im rozpoczęcie procedur związanych z pozwem zbiorowym.
Foto: Volvo Trucks











