Masz newsa? Powiedz nam o tym!

Transport ponadgabarytowy robi wrażenie – tym bardziej, jeśli mowa o przewozie 150-tonowego Boeinga 747. Samolot został przetransportowany po holenderskich drogach, gdzie pod bacznym okiem kamer, po pięciu dniach dotarł do celu.

Pełna przeszkód podróż rozpoczęła się 5 lutego w porcie lotniczym Amsterdam-Schiphol. To właśnie tam samolot został załadowany na ogromną samobieżną przyczepę. Dzięki niej mógł przebyć całą drogę do celu, którym był tylny ogród hotelu Corendon Village w Badhoevedorp (w północno-zachodniej Holandii). Za dostarczenie tego ogromnego samolotu odpowiadała kolenderska firma transportowa Mammoet, która specjalizuje się w ponadgabarytowych przewozach.

By znaleźć się na tyłach hotelu, samolot musiał pokonać m.in. autostradę A9. To była zarówno najcięższa, jak i najbardziej ekscytująca część transportu. Boeing 747 stał się pierwszym samolotem, który pokonał lądem autostradę A9 w tempie nie szybszym niż 5 km/h. Po pięciu dniach samolot szczęśliwie dotarł na miejsce.

-
+

Fot. screen z youtube.com/Corendon Hotels & Resorts

– Półtora roku temu wydawało się to dobrym pomysłem: umieszczenie przy hotelu jednego z największych samolotów pasażerskich. Tymczasem jest to bardzo trudna i droga operacja. Musieliśmy skonsultować się z 22 urzędami. Budowanie hotelu z 680 pokojami było łatwiejsze – wspomina cytowany przez portal noordhollandsdagblad.nl, Atilay Uslu, właściciel firmy Corendon.

Samolot stanie się częścią wydarzenia „Corendon Boeing 747 Experience”, które rozpocznie się latem przyszłego roku. Wówczas tę ogromną maszynę będzie mógł zobaczyć każdy chętny.

Fot. screen z youtube.com/Corendon Hotels & Resorts

Komentarze

comments0 komentarzy
thumbnail
Aby ustawić powiadomienia o komentarzach - przejdź do swojego profilu