Źródło zdjęcia: AdobeStock/jdarius

Niemcy ciągną europejski przemysł w górę. Polska wciąż na końcu

Odsłuchaj artykuł

Ten artykuł przeczytasz w 13 minut

Sierpniowe dane PMI wskazują na wyraźne ożywienie w przemyśle strefy euro, napędzane przede wszystkim przez Niemcy i Niderlandy. Obraz europejskiego rynku pozostaje jednak zróżnicowany: Włochy i Hiszpania ponownie znalazły się w strefie spadków, a kondycja polskiego przemysłu pogorszyła się kolejny miesiąc z rzędu. Spadkowa tendencja utrzymuje się już od 16 miesięcy.

Za tym tekstem stoi człowiek - nie sztuczna inteligencja. To materiał przygotowany w całości przez redaktora, z wykorzystaniem jego wiedzy i doświadczenia.

Obraz Europy pozostaje jednak daleki od jednolitego. Francja powróciła powyżej granicy 50 pkt, podczas gdy Włochy i Hiszpania ponownie znalazły się w strefie spadków. Z punktu widzenia rynku transportowego coraz wyraźniej widać więc podział na kraje, w których odbudowa produkcji i zapasów zaczyna wspierać popyt na przewozy, oraz gospodarki, w których firmy nadal ograniczają zakupy i wykorzystują wcześniej zgromadzone zapasy.

Najważniejsze wnioski:

  • PMI dla przemysłu w strefie euro wzrósł z 51,9 do 52,7, osiągając najwyższy poziom od maja 2022 r.
  • Niemcy odnotowały najsilniejszą poprawę spośród analizowanych rynków. PMI wzrósł tam z 52,2 do 54,3.
  • Polska nadal była najsłabszym rynkiem w zestawieniu, z wynikiem 48,3. Spadkowa tendencja utrzymuje się już 16 miesięcy z rzędu.
  • Wielka Brytania utrzymała wskaźnik powyżej 50 pkt. Był to już dziesiąty miesiąc wzrostu aktywności, choć PMI spadł do najniższego poziomu od pięciu miesięcy — 51,7.
  • PMI w Rumunii wzrósł do 51,1, a zakupy materiałów zwiększyły się tam w najszybszym tempie w krótkiej historii badania.

PMI dla przemysłu strefy euro wzrósł o 0,8 pkt, do 52,7 — najwyższego poziomu od 51 miesięcy. Jednocześnie indeks produkcji przemysłowej zwiększył się z 52,9 do 53,3, osiągając najlepszy wynik od czterech i pół roku.

Nowe zamówienia fabryczne rosły najszybciej od początku 2022 r. Zwiększyła się również sprzedaż eksportowa, choć był to dopiero drugi wzrost w ciągu ostatnich czterech i pół roku. Największą poprawę w tym obszarze odnotowały firmy z Austrii, Niemiec i Niderlandów.

Po ograniczeniu zakupów w czerwcu i lipcu producenci ponownie zaczęli zwiększać zamówienia na materiały. Zapasy kupowanych surowców nadal jednak malały — i to szybciej niż miesiąc wcześniej. Sugeruje to, że wyższa produkcja pochłaniała dostępne komponenty mimo wznowienia zakupów przez przedsiębiorstwa.

Największy wkład we wzrost produkcji w strefie euro miały firmy wytwarzające dobra pośrednie, w tym m.in. chemikalia, metale, sprzęt elektryczny i podzespoły elektroniczne.

Czasy dostaw od dostawców wyraźnie się wydłużyły, nieco bardziej niż w lipcu. Mimo lepszych wyników produkcji poziom zaległych zamówień pozostał bez zmian, a zatrudnienie było zasadniczo stabilne. Tym samym zakończyła się trwająca ponad trzy lata seria redukcji etatów, choć nie można jeszcze mówić o wyraźnym wzroście zatrudnienia.

Wyniki PMI dla przemysłu w sierpniu 2026 r.

Odczyt PMI powyżej 50 pkt oznacza wzrost aktywności w przemyśle, natomiast wartość poniżej 50 pkt wskazuje na jej spadek.

Rynek Sierpień 2026 r. Lipiec 2026 r. Zmiana Kierunek
Niemcy 54,3 52,2 +2,1 Wzrost przyspieszył
Niderlandy 53,8 54,4 -0,6 Wzrost wyhamował
Strefa euro 52,7 51,9 +0,8 Wzrost przyspieszył
Wielka Brytania 51,7 51,9 -0,2 Wzrost wyhamował
Francja 51,1 49,8 +1,3 Powrót do wzrostu
Rumunia 51,1 50,1 +1,0 Wzrost przyspieszył
Włochy 49,6 51,3 -1,7 Powrót do spadku
Hiszpania 49,5 50,2 -0,7 Powrót do spadku
Polska 48,3 49,0 -0,7 Spadek pogłębił się

Źródło: S&P Global, Nevi i BCR.

Polska nadal na końcu zestawienia

Na tle poprawiającej się sytuacji w części Europy polski przemysł wciąż pozostaje wyraźnie słabszy. PMI spadł z 49,0 do 48,3, co oznacza pogorszenie warunków w sektorze już 16. miesiąc z rzędu. Nowe zamówienia zmniejszyły się 17. miesiąc z rzędu, a tempo spadku przyspieszyło. Producenci wskazywali na słaby popyt ze strony budownictwa oraz konkurencję ze strony importu z Chin. Zamówienia eksportowe spadały dziewiąty miesiąc z rzędu.

Produkcja obniżyła się w 14 z ostatnich 16 miesięcy. Portfele zaległych zamówień kurczyły się siódmy miesiąc, podczas gdy zapasy wyrobów gotowych wzrosły. Sugeruje to, że dotychczasowy poziom produkcji pozostawał zbyt wysoki w stosunku do bieżącej sprzedaży. Producenci ponownie ograniczyli zakupy, a mimo to czasy dostaw od dostawców wydłużyły się najbardziej od czerwca 2022 r. Firmy informowały o opóźnieniach produkcyjnych i problemach transportowych. Przy słabszym popycie na materiały wskazuje to raczej na zakłócenia w dostawach niż na przeciążenie mocy produkcyjnych.

Inflacja kosztów materiałów przyspieszyła po raz pierwszy od czterech miesięcy, częściowo z powodu wyższych cen paliwa i transportu. Jednocześnie wzrost cen sprzedaży wyhamował, co dodatkowo obciążało marże producentów.

Niemcy liderem odbicia, ale część popytu wynika z gromadzenia zapasów

Szczególnie mocno na tle Polski wyróżniają się Niemcy, które odnotowały największą miesięczną poprawę spośród analizowanych rynków. PMI wzrósł z 52,2 do 54,3. Nowe zamówienia rosły najszybciej od lutego 2022 r., czemu towarzyszył równie silny wzrost eksportu. Produkcja zwiększała się natomiast w tempie najwyższym od stycznia 2022 r. Producenci wiązali poprawę m.in. z większymi wydatkami na obronność, rozwojem centrów danych oraz zapobiegawczym gromadzeniem zapasów. Szczególnie wyraźny wzrost zamówień odnotowali wytwórcy dóbr pośrednich.

Zakupy materiałów rosły najszybciej od maja 2022 r. Firmy reagowały w ten sposób zarówno na mocniejszy popyt, jak i na potrzebę zabezpieczenia dostaw. Zapasy przedprodukcyjne niemal się ustabilizowały po ponad trzech i pół roku spadków, a liczba zaległych zamówień wyraźnie wzrosła.

Ożywienie zaczęło więc przekładać się na większą aktywność w przewozach obsługujących przemysł, ale nie wynikało wyłącznie z bieżącego popytu. Część dodatkowych zamówień była efektem ich wcześniejszego składania oraz zwiększania zapasów na wypadek problemów z dostępnością materiałów.

Opóźnienia w dostawach nasiliły się do najwyższego poziomu od trzech miesięcy. Ankietowane firmy wskazywały na niedobory podzespołów elektronicznych, silniejszy popyt w całych łańcuchach dostaw oraz zakłócenia logistyczne pogłębione przez niski poziom wody na Renie. Zatrudnienie w fabrykach nadal spadało, jednak skala redukcji była najmniejsza od września 2023 r.

Niderlandzki eksport rośnie najszybciej od ponad czterech lat

Niderlandy pozostały drugim najsilniejszym rynkiem w zestawieniu. PMI obniżył się z 54,4 do 53,8, osiągając najniższy poziom od pięciu miesięcy, ale nadal wskazywał na wyraźny wzrost aktywności.

Produkcja i nowe zamówienia wyraźnie rosły, choć wolniej niż w lipcu. Sprzedaż eksportowa zwiększała się w najszybszym tempie od ponad czterech lat. Szczególnie dobrze radzili sobie producenci dóbr inwestycyjnych, natomiast za ogólny wzrost produkcji i zamówień w największym stopniu odpowiadały firmy z sektora dóbr konsumpcyjnych.

W obliczu zakłóceń dostaw producenci zwiększali zakupy i budowali zapasy bezpieczeństwa. Zapasy przedprodukcyjne rosły najszybciej od niemal czterech lat, a liczba zaległych zamówień zwiększyła się czwarty miesiąc z rzędu.

Czasy realizacji dostaw wyraźnie się wydłużyły. Firmy informowały m.in. o niedoborach produktów elektronicznych i dłuższym oczekiwaniu na ich dostawy. Konflikt na Bliskim Wschodzie oraz zakłócenia w międzynarodowej żegludze nadal wpływały na dostępność i ceny produktów naftowych, chemikaliów oraz innych materiałów.

Niderlandzcy producenci odnotowali także wyższe koszty energii, surowców i transportu. Część z nich wskazywała dodatkowo na zmiany w opłatach drogowych dla ciężarówek jako źródło presji kosztowej.

Francja przekracza granicę 50 pkt, lecz popyt nadal rozczarowuje

Francuski PMI wzrósł z 49,8 do 51,1, wracając powyżej granicy 50 pkt. Szczegółowe dane nie dają jednak mocnych podstaw, by mówić o trwałym ożywieniu.

Produkcja zwiększyła się po raz pierwszy od kwietnia, ale tylko nieznacznie. Za całą poprawę odpowiadali producenci dóbr pośrednich, podczas gdy produkcja dóbr konsumpcyjnych i inwestycyjnych spadała.

Nowe zamówienia zmniejszyły się czwarty miesiąc z rzędu, a popyt eksportowy nadal pozostawał niższy niż na początku roku. Zakupy ograniczono w tempie najszybszym od czerwca 2025 r., a zapasy materiałów spadły najmocniej od dziewięciu miesięcy.

Zmniejszyły się również zapasy wyrobów gotowych, ponieważ firmy próbowały uwolnić gotówkę. Portfele zaległych zamówień kurczyły się najszybciej od półtora roku. Po raz pierwszy od dziesięciu miesięcy producenci pesymistycznie ocenili perspektywy produkcji na kolejne 12 miesięcy.

Czasy dostaw od dostawców wydłużyły się wyraźniej. Ponieważ dłuższe terminy dostaw pozytywnie wpływają na główny odczyt PMI, zakłócenia w łańcuchach dostaw mogły przyczynić się do przekroczenia przez wskaźnik poziomu 50 pkt, mimo utrzymującej się słabości popytu i zakupów.

Włochy i Hiszpania ponownie w strefie spadków

Podczas gdy przemysł Niemiec i Niderlandach przyspieszał, sytuacja na południu Europy ponownie się pogorszyła. We Włoszech PMI spadł z 51,3 do 49,6. Po raz pierwszy od stycznia znalazł się poniżej 50 pkt. Spadek o 1,7 pkt był największym miesięcznym pogorszeniem spośród analizowanych rynków. Nowe zamówienia zmniejszyły się najmocniej od niemal półtora roku, przede wszystkim z powodu słabszego popytu krajowego. Zamówienia eksportowe również spadły, choć tylko nieznacznie. Produkcja obniżyła się po raz pierwszy od siedmiu miesięcy, a zakupy ograniczono w najszybszym tempie od prawie roku.

Niedobory materiałów i problemy na trasach transportowych nadal wydłużały czas realizacji dostaw. Producenci płacili więcej za energię, fracht i transport, choć ogólna presja kosztowa związana z materiałami osłabła wraz ze spadkiem popytu na surowce.

W Hiszpanii PMI obniżył się z 50,2 do 49,5, osiągając najniższy poziom od marca. Produkcja spadała najszybciej od końca 2023 r., nawet po uwzględnieniu typowych letnich przestojów.

Zmniejszyły się zarówno zamówienia krajowe, jak i zagraniczne. Szczególne trudności z pozyskiwaniem inwestycji i nowych kontraktów zgłaszali producenci dóbr inwestycyjnych. Zakupy spadały dziewiąty miesiąc z rzędu, a tempo ich ograniczania było największe od kwietnia 2025 r.

Hiszpańskie fabryki coraz częściej wykorzystywały materiały i wyroby gotowe zgromadzone wcześniej w magazynach. Zapasy materiałów kurczyły się jedenasty miesiąc z rzędu, a zapasy produktów gotowych spadły najmocniej od kwietnia.

Jednocześnie producenci musieli mierzyć się z gwałtownym wzrostem kosztów energii i transportu. Zakłócenia na szlakach żeglugowych i trudności z zakupem materiałów nadal wydłużały terminy dostaw. Firmy znalazły się więc pod presją niższych wolumenów i wyższych kosztów operacyjnych.

Wielka Brytania zwalnia, ale eksport i zatrudnienie pozostają na plusie

Poza strefą euro przemysł Wielkiej Brytanii nadal się rozwijał, choć PMI spadł z 51,9 do 51,7 — najniższego poziomu od pięciu miesięcy. Wskaźnik pozostaje powyżej 50 pkt już dziesiąty miesiąc z rzędu.

Produkcja rosła piąty miesiąc, jednak tempo wzrostu było najsłabsze od kwietnia. Osłabła także dynamika nowych zamówień, mimo poprawy zarówno popytu krajowego, jak i zagranicznego.

Zamówienia eksportowe zwiększyły się ósmy miesiąc z rzędu. Wzrost wspierał popyt z Chin kontynentalnych, Stanów Zjednoczonych, Bliskiego Wschodu i Europy Zachodniej. Szczególnie dobre wyniki osiągnęli producenci dóbr inwestycyjnych — wzrost produkcji był tam najwyższy od dwóch lat, a tempo wzrostu nowych zamówień najszybsze od ponad czterech lat.

Ożywienie nie objęło jednak wszystkich firm w równym stopniu. Mali producenci informowali o spadku produkcji i zamówień, podczas gdy średnie i duże przedsiębiorstwa nadal rosły. Produkcja dóbr konsumpcyjnych obniżyła się po raz pierwszy od trzech miesięcy, a portfele zamówień na dobra pośrednie również się kurczyły.

Lepsze sygnały płynęły z rynku pracy. Zatrudnienie rosło w najszybszym tempie od dwóch lat. Opóźnienia dostaw były natomiast najmniejsze od sześciu miesięcy, a wzrost cen zakupów spowolnił do najniższego poziomu od lutego.

Rumunia umacnia się, choć nastroje są rekordowo słabe

PMI dla rumuńskiego przemysłu wzrósł z 50,1 do 51,1, osiągając najwyższy poziom od maja 2024 r. Produkcja zwiększyła się drugi miesiąc z rzędu, a nowe zamówienia zanotowały jeden z największych wzrostów od rozpoczęcia badania w lipcu 2023 r.

Zamówienia eksportowe powróciły do wzrostu po raz pierwszy od czterech miesięcy. Po dziesięciu miesiącach spadków wzrosły także zakupy materiałów — i to w najszybszym tempie w krótkiej historii badania.

Producenci po raz pierwszy od ponad dwóch lat zwiększyli zatrudnienie, a liczba zaległych zamówień rosła trzeci miesiąc z rzędu. Czasy dostaw pozostały bez zmian, co oznaczało pierwszą od 17 miesięcy stabilizację po stronie dostawców.

Poprawa nastąpiła jednak z bardzo niskiego poziomu. Według oficjalnych danych przytoczonych w komunikacie produkcja przemysłowa w Rumunii zmniejszyła się o 4,6 proc. rok do roku w pierwszej połowie 2026 r. Sierpniowe odbicie prawdopodobnie nie zrekompensuje więc całej słabości odnotowanej wcześniej w tym roku.

Producenci nadal ostrożnie patrzyli w przyszłość. Ogólne oczekiwania pozostawały dodatnie, ale poziom zaufania spadł do najniższego w historii badania.

Ożywienie w przewozach koncentruje się w wybranych krajach

Sierpniowe dane były jak dotąd najsilniejszym w tym roku sygnałem wzrostu aktywności przemysłowej w części Europy. Niemcy i Niderlandy łączyły wyższą produkcję z większą liczbą zamówień, silniejszym eksportem, rosnącymi zakupami materiałów i zwiększającymi się portfelami zamówień. Sytuacja w Rumunii również zaczęła się poprawiać, choć kraj ten wychodził ze znacznie słabszego poziomu.

Ożywienie nie miało jednak szerokiego charakteru. Wielka Brytania nadal rosła, lecz traciła impet. Powrót Francji powyżej 50 pkt osłabiały spadek zamówień i intensywne redukowanie zapasów. Włochy i Hiszpania ponownie znalazły się w strefie spadków, a Polska nadal pozostawała w długotrwałym dołku.

Dane o zapasach pokazują równie wyraźny podział z punktu widzenia rynku przewozowego. Niemieckie i niderlandzkie firmy zwiększały zakupy oraz zabezpieczały dostawy, wspierając popyt na transport przywozowy. Fabryki we Włoszech, Hiszpanii, Francji i Polsce ograniczały natomiast zakupy albo w większym stopniu korzystały z zapasów zgromadzonych wcześniej w magazynach.

Zakłócenia po stronie dostaw dotykały obu grup. Niski poziom wody na Renie utrudniał działalność niemieckiego przemysłu, skutki zakłóceń żeglugowych na Bliskim Wschodzie odczuwali producenci w Niderlandach, Włoszech i Hiszpanii, a polskie firmy zgłosiły największe opóźnienia dostaw od ponad czterech lat.

Sierpniowa poprawa w przemyśle przyniosła więc również istotny sygnał: popyt na przewozy może odbudowywać się w części Europy, ale obsługujące go łańcuchy dostaw nadal są kosztowne, zakłócone i bardzo nierównomierne.

 

Tagi:

Zobacz również